Są audiobooki, które wybiera się dla autora. Są też takie, przy których nazwisko lektora potrafi być równie mocnym argumentem jak tytuł na okładce. Odpowiedni głos może dodać thrillerowi niepokoju, wydobyć humor ukryty w dialogach albo sprawić, że kilkudziesięciogodzinna epopeja mija zaskakująco szybko. W Audiotece można znaleźć setki takich interpretacji – od Krzysztofa Gosztyły przemierzającego Arrakis po Macieja Stuhra prowadzącego przez brutalną Warszawę „Króla”. Których audiobooków warto posłuchać także dla samego lektora?
Czego dowiesz się z artykułu?
- Dlaczego głos lektora ma tak duże znaczenie w odbiorze audiobooka;
- których interpretacji Krzysztofa Gosztyły, Macieja Stuhra i Jacka Rozenka warto posłuchać;
- gdzie usłyszeć Filipa Kosiora, Mariusza Bonaszewskiego czy Annę Dereszowską;
- które klasyczne książki szczególnie dobrze działają w wersji audio;
- jak znaleźć ulubionego lektora w Audiotece.
Dobry lektor nie tylko czyta
W papierowej książce głos bohatera powstaje w naszej głowie. W audiobooku część tej pracy przejmuje lektor. To on decyduje, gdzie zrobić pauzę, które zdanie wypowiedzieć chłodno, a które przyspieszyć tak, żeby nagle poczuć napięcie. Przy kilkunastu albo kilkudziesięciu godzinach słuchania te drobiazgi zaczynają mieć ogromne znaczenie.
Dobry lektor nie musi przy tym zamieniać każdej postaci w osobny aktorski popis. Czasami znacznie skuteczniejszy jest charakterystyczny rytm, odpowiednio prowadzona intonacja i umiejętność pozostawienia tekstowi miejsca. Inaczej powinien brzmieć kryminał, inaczej komedia, a jeszcze inaczej monumentalne science fiction pełne polityki i filozoficznych rozważań.
Znaczenie głosu dobrze widać również w samym katalogu Audioteki. Serwis podaje, że korzysta z interpretacji nawet około 1300 polskich głosów, a wielu słuchaczy zaczyna wyszukiwać kolejne książki właśnie po nazwisku lektora, a nie autora.

Jakie książki audio warto przesłuchać także ze względu na lektora?
Znakomitych lektorów w Audiotece nie brakuje. Poniżej znajdziesz kilka interpretacji, które bardzo dobrze pokazują, jak dużo jeden głos może zmienić. To ulubieńcy naszych użytkowników.
1. „Diuna” – Krzysztof Gosztyła
Jeżeli ktoś chce zrozumieć, dlaczego Krzysztof Gosztyła urósł do rangi jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich lektorów audiobookowych, „Diuna” Franka Herberta jest świetnym miejscem na początek. Nagranie trwa niemal 30 godzin, więc przed lektorem stoi trudne zadanie: musi przeprowadzić słuchacza przez polityczne intrygi, religię, ekologię, historię wielkich rodów oraz cały słownik pojęć wymyślonych przez Herberta. Gosztyła prowadzi tę opowieść głębokim, spokojnym głosem, a jednocześnie potrafi zaznaczyć różnice między bohaterami bez zamieniania interpretacji w przesadzone przedstawienie.

Wykonanie Gosztyły to bez wątpienia jeden z najważniejszych atutów nagrania. W opiniach słuchaczy regularnie pojawiają się pochwały dotyczące sposobu, w jaki lektor tworzy atmosferę Arrakis i różnicuje postacie. Sięgnij po tę produkcję, jeśli… boisz się bardzo długich nagrań. Zobaczysz, że wystarczy odpowiedni narrator, by nawet 30 godzin minęło błyskawicznie i interesująco.
2. „Król” – Maciej Stuhr
Warszawa 1937 roku u Szczepana Twardocha jest brutalna, głośna, pełna napięć społecznych i bohaterów, którzy rzadko mają czyste ręce. Maciej Stuhr dobrze odnajduje się w tym świecie właśnie dlatego, że nie próbuje go wygładzić. „Król” opowiada o żydowskim gangsterze Jakubie Szapiro i środowisku przedwojennej Warszawy, w której obok eleganckich lokali istnieją bieda, przemoc uliczna, polityczne bojówki i bezwzględne zasady półświatka. Interpretacja Stuhra pozwala utrzymać rytm charakterystycznej prozy Twardocha i jednocześnie nie zgubić ironii obecnej w wielu fragmentach.

To jeden z dobrych przykładów książki, w której lektorowi przydaje się doświadczenie aktorskie, ale nie dlatego, że każda scena musi zostać „zagrana”. Ważniejsze jest wyczucie, kiedy zdanie ma uderzyć szybko i mocno, a kiedy trzeba pozwolić mu wybrzmieć. Jeśli po „Królu” głos Stuhra przypadnie Ci do gustu, w Audiotece znajdziesz także jego interpretacje „Morfina”, „Ferdydurke” czy serii kryminałów Roberta Galbraitha.
3. „Pan Lodowego Ogrodu” – Jacek Rozenek
Są głosy, które wyjątkowo dobrze pasują do fantastyki. Jacek Rozenek udowadnia to w „Panu Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza. Vuko Drakkainen trafia na Midgaard – planetę zamieszkaną przez cywilizację przypominającą ziemskie kultury z przeszłości, gdzie jednocześnie dzieją się rzeczy stojące w sprzeczności z naukowym obrazem świata. Powieść nieustannie balansuje między science fiction, fantasy, przygodą i brutalnym survivalem.

Rozenek czyta wszystkie cztery tomy cyklu, dzięki czemu jego głos staje się jednym z elementów spajających całą historię. Audioteka zwraca uwagę na sposób, w jaki różnicuje bohaterów, a pierwsza część pozostaje jedną z najpopularniejszych interpretacji w jego katalogu. Jeżeli po kilkunastu godzinach przestajesz zwracać uwagę na to, że ktoś czyta książkę, a po prostu zaczynasz słyszeć Vuko – lektor zrobił swoje.
4. „Nieznajomi” – Filip Kosior
Filip Kosior należy do tych lektorów, których nazwisko dla części odbiorców stało się już osobną kategorią wyszukiwania. Świadczą o tym nawet komentarze słuchaczy w Audiotece, którzy wprost przyznają, że zdarza im się sięgać po kolejne audiobooki właśnie ze względu na jego interpretację.

Dobrym przykładem jest „Nieznajomi” Izabeli Janiszewskiej. To thriller, a więc gatunek, w którym łatwo przeszarżować – zbyt teatralna interpretacja może zdradzać emocje bohaterów albo sztucznie pompować napięcie. Kosior potrafi natomiast prowadzić historię spokojnie, zostawiając miejsce na niepewność i kolejne odkrycia. „Nieznajomi” są dostępni w Audioteka Klub i należą do wysoko ocenianych przez użytkowników produkcji czytanych przez tego lektora.
Jeśli szukasz głosu do kryminałów i thrillerów, przy którym można zostać na dłużej, jego katalog jest naprawdę obszerny. Kosior czyta zarówno literaturę sensacyjną, jak i obyczajową, fantastykę czy romanse.
5. „Upadek Hyperiona” – Maciej Kowalik
Science fiction stawia przed lektorem szczególne wymagania. Trzeba przeprowadzić słuchacza przez obce światy, skomplikowane idee i rozbudowaną terminologię, a jednocześnie nie zgubić emocji bohaterów. Maciej Kowalik dobrze radzi sobie z tym zadaniem w „Upadku Hyperiona” Dana Simmonsa – drugim tomie monumentalnego cyklu łączącego kosmiczną przygodę, filozofię, religię i grozę.

Nagranie trwa ponad 21 godzin, ale skala opowieści nie przytłacza. Charakterystyczny głos Kowalika pomaga odnaleźć się w historii, w której losy ludzi, Wygnańców i sztucznych inteligencji splatają się wokół tajemniczej Dzierzby. Lektor potrafi podkreślić zarówno rozmach przedstawionego świata, jak i bardziej kameralne, pełne napięcia sceny.
Jeśli jego interpretacja przypadnie Ci do gustu, warto sprawdzić również inne czytane przez niego audiobooki. W Audiotece można usłyszeć Macieja Kowalika między innymi w „Białym Domu” Andrzeja Pilipiuka, „Quo vAIdis” Andrzeja Dragana, „Zaginionym świecie” Arthura Conana Doyle’a, „Baśniowej opowieści” Stephena Kinga, „Procesie” Franza Kafki czy „Świecie finansjery” Terry’ego Pratchetta. To różnorodny katalog, dzięki któremu łatwo przekonać się, jak ten sam głos sprawdza się w fantastyce, klasyce i literaturze popularnej.
6. „Święto Karkonoszy” – Marcin Popczyński
Kryminał rozgrywający się w górach potrzebuje lektora, który potrafi budować napięcie bez odbierania historii jej surowego, lokalnego charakteru. Marcin Popczyński dobrze wykorzystuje tę przestrzeń w „Święcie Karkonoszy” Sławka Gortycha – piątym tomie popularnej karkonoskiej serii kryminalnej.

Fabuła prowadzi słuchacza dwoma ścieżkami czasowymi. Pierwsza rozpoczyna się w 1948 roku, gdy Bronisław Kowalewski trafia na Ziemie Odzyskane. Druga rozgrywa się sześćdziesiąt lat później, podczas obchodów 900-lecia Jeleniej Góry. Gdy trzej uczestnicy górskiego rajdu nie docierają do schroniska, rozpoczynają się poszukiwania, a przeszłość ponownie daje o sobie znać. Popczyński musi więc nie tylko utrzymać kryminalne napięcie, lecz także wyraźnie oddzielić dwie epoki i związane z nimi historie. Jego spokojna, charakterystyczna narracja pasuje do opowieści, w której równie ważne jak rozwiązanie zagadki są atmosfera Karkonoszy, powojenne losy mieszkańców regionu i tajemnice przekazywane przez kolejne pokolenia.
Jeśli głos Marcina Popczyńskiego przypadnie Ci do gustu, warto sięgnąć także po inne jego interpretacje. Lektor czyta między innymi „Niespokojnych ludzi” i „Mężczyznę imieniem Ove” Fredrika Backmana, „Rycerza Siedmiu Królestw” George’a R.R. Martina, „Na wschód od Edenu” Johna Steinbecka, „Bastion” Stephena Kinga oraz „Chirurga” Tess Gerritsen. To repertuar obejmujący kryminały, fantastykę, literaturę obyczajową i klasykę.
„Zakładnik” – Mariusz Bonaszewski
Mariusz Bonaszewski ma głos, który dobrze współpracuje z historiami wymagającymi kontroli napięcia zamiast nieustannego podnoszenia tonu. W „Zakładniku” Przemysława Borkowskiego dostaje właśnie taki materiał.

To kryminał z cyklu o Zygmuncie Rozłuckim. Historia rozwija się przez ponad 12 godzin, a jej konstrukcja wymaga stopniowego odsłaniania informacji i utrzymywania słuchacza w niepewności. Bonaszewski może wykorzystać charakterystyczną barwę głosu bez konieczności przesadnego dramatyzowania każdej sceny.
Audiobook jest dostępny w Audioteka Klub, a interpretacja Bonaszewskiego prowadzi również kolejne historie związane z tym bohaterem, w tym „Widowisko”. To propozycja dla osób, które w kryminale lubią lektora brzmiącego bardziej jak spokojny obserwator niż narrator próbujący za wszelką cenę podpowiadać, kiedy należy się bać.
„Emma” – Anna Dereszowska

Jane Austen wymaga od lektora czegoś zupełnie innego niż thriller czy fantasy. Tutaj liczą się ironia, subtelność i wyczucie dialogów, bo spora część humoru kryje się między tym, co bohaterowie mówią, a tym, co naprawdę mają na myśli. W audiobooku „Emma” całą powieść prowadzi Anna Dereszowska. To bardzo dobre połączenie materiału z lektorką. Emma Woodhouse jest inteligentna, pewna siebie i przekonana, że doskonale rozumie uczucia innych ludzi – co oczywiście prowadzi do całej serii pomyłek. Interpretacja musi więc zachować lekkość, a jednocześnie pozwalać słuchaczowi wychwytywać ironię Austen.
Jeśli klasyczne powieści kojarzą Ci się przede wszystkim z obowiązkowymi lekturami i monotonnym czytaniem, dobra wersja audio potrafi skutecznie zmienić to skojarzenie.
„Jeden za drugim” – Adam Bauman

Na drugim biegunie znajduje się „Jeden za drugim” Chrisa Cartera. Tutaj spokój jest potrzebny głównie po to, żeby za chwilę móc mocniej podkręcić napięcie. Audiobook czyta Adam Bauman, a historia należy do cyklu z detektywem Robertem Hunterem. Punktem wyjścia jest telefon, który uruchamia wyjątkowo brutalną grę z policją. Carter konstruuje swoje thrillery tak, by regularnie kończyć sceny haczykiem zmuszającym do przejścia do następnego rozdziału – w wersji audio tym łatwiej wpaść w pułapkę pod tytułem „jeszcze tylko dziesięć minut”.
Bauman dobrze pasuje do takiej historii dzięki wyrazistej, niskiej barwie głosu i umiejętności utrzymywania napięcia bez nieustannego aktorskiego krzyku. Jeśli lubisz thrillery słuchane podczas długiej podróży, to jeden z tych audiobooków, przy których kilometry mogą zacząć znikać zdecydowanie za szybko.
Czasem warto wybrać najpierw lektora, a dopiero potem książkę
Brzmi nietypowo, ale przy audiobookach ma to sporo sensu. Czytając papierową książkę, możemy lubić styl autora niezależnie od wszystkiego innego. W wersji audio przez następnych kilka, kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt godzin towarzyszy nam również konkretny człowiek i jego sposób mówienia.
Dlatego przed rozpoczęciem długiego audiobooka warto posłuchać dostępnej próbki. Szybko można sprawdzić tempo narracji, barwę głosu i sposób prowadzenia dialogów. Jeśli interpretacja trafia w nasz gust, dobrym pomysłem jest później wyszukanie kolejnych książek tego samego lektora.
Audioteka ma osobne strony poświęcone wykonawcom, dzięki którym można przeglądać ich kolejne nagrania. W przypadku Krzysztofa Gosztyły lista obejmuje dziś między innymi „Diunę”, utwory Jakuba Jarno, „Imię róży”, książki o Joannie Chyłce i komisarzu Forście, utwory Stanisława Lema czy historie o Sherlocku Holmesie.



Jacek Rozenek ma z kolei w katalogu m.in. „Pana Lodowego Ogrodu”, „Marsjanina”, „Behawiorystę” i „Czerwony świt”. Po kilku takich odkryciach może się okazać, że odpowiedź na pytanie „czego posłuchać dalej?” nie zaczyna się od gatunku, a od głosu.
Audiobooki z najlepszymi lektorami w Audiotece
W katalogu Audioteki znajdują się dziesiątki tysięcy audiobooków, audioseriali i podcastów oraz nagrania wykorzystujące nawet około 1300 polskich głosów. Wiele z opisanych tytułów jest dostępnych bez dodatkowych opłat w ramach Audioteka Klub, inne można kupić osobno lub w niższej cenie klubowej – aktualny sposób dostępu zawsze warto sprawdzić na karcie konkretnego audiobooka.
Jeżeli słuchasz regularnie, Audioteka Klub może być szczególnie wygodnym sposobem na testowanie nowych lektorów bez kupowania każdego audiobooka osobno. W katalogu objętym subskrypcją znajduje się obecnie ponad 50 tys. tytułów, więc można zacząć od znanego głosu, a później sprawdzić, dokąd zaprowadzi jego bibliografia.
Bo dobry audiobook zaczyna się od dobrej książki. Ale czasem dopiero odpowiedni głos sprawia, że naprawdę trudno nacisnąć pauzę.

FAQ
Jak wybrać dobrego lektora audiobooka?
Dobrego lektora audiobooka najlepiej wybrać po przesłuchaniu próbki nagrania. Warto zwrócić uwagę na tempo czytania, barwę głosu, sposób prowadzenia dialogów i to, czy interpretacja pasuje do gatunku książki. Audioteka udostępnia próbki przy wielu tytułach.
Jakie audiobooki czyta Krzysztof Gosztyła?
Krzysztof Gosztyła czyta w Audiotece między innymi „Diunę” Franka Herberta, „Imię róży” Umberta Eco, „Dzienniki gwiazdowe” Stanisława Lema oraz liczne książki Remigiusza Mroza i Vincenta V. Severskiego. Jego katalog obejmuje fantastykę, kryminały, thrillery i klasykę literatury.
Kto czyta audiobook „Król” Szczepana Twardocha?
Audiobook „Król” Szczepana Twardocha czyta Maciej Stuhr. Nagranie trwa ponad 14 godzin i jest dostępne w Audioteka Klub.
Czy w Audiotece można wyszukiwać książki według lektora?
W Audiotece można przeglądać audiobooki przypisane do konkretnego lektora. Osobne strony wykonawców pozwalają znaleźć kolejne nagrania czytane między innymi przez Krzysztofa Gosztyłę, Jacka Rozenka czy Macieja Stuhra.