startujący samolot startujący samolot

Przygotuj słuchawki i literacki paszport. Odwiedzimy 16 krajów i ani razu nie będziemy musieli pakować walizki!

Walizka? Zbędna. Paszport? Tym razem może być literacki. Do przejścia kontroli bezpieczeństwa wystarczą słuchawki, a zamiast karty pokładowej potrzebujesz aplikacji Audioteki. Nasza trasa będzie ambitna: zaczniemy w XIX-wiecznej Warszawie, później zajrzymy na przedmieścia Neapolu, przejdziemy ulicami średniowiecznej Barcelony, uciekniemy w norweskie góry, odpoczniemy w księgarni na obrzeżach Seulu, odwiedzimy Kabul, fikcyjne Macondo i Wyspę Księcia Edwarda, a podróż zakończymy przy samotnej latarni u wybrzeży Australii. W sumie 16 krajów i 16 historii, które pokazują, że literatura potrafi być jednym z najlepszych środków transportu.

Czego dowiesz się z artykułu?

  • Jakie książki zabiorą Cię w literacką podróż przez 16 krajów;
  • które miejsca są prawdziwe, a które powstały w wyobraźni autorów;
  • jak historia i kultura poszczególnych krajów przenikają do fabuły;
  • od której książki zacząć, jeśli szukasz historii lekkiej, historycznej albo naprawdę intensywnej;
  • które tytuły znajdziesz w Audiotece i dlaczego format audio świetnie pasuje do takiej podróży.
Spis treści

Odprawa zakończona. Naszym środkiem transportu będą słuchawki

Nie każda podróż musi polegać na zaliczaniu zabytków. Czasami znacznie ciekawsze jest sprawdzenie, jak dane miejsce wygląda oczami ludzi, którzy w nim dorastają, zakochują się, walczą o lepsze życie albo próbują poradzić sobie z historią swojego kraju.

Na naszej trasie nie szukamy szesnastu książkowych folderów turystycznych. Niektóre powieści zabiorą nas w bardzo konkretną przestrzeń. W „Katedrze w Barcelonie” można niemal śledzić budowę istniejącej do dziś bazyliki Santa Maria del Mar. W „Anne z Zielonych Szczytów” krajobraz Wyspy Księcia Edwarda jest tak ważny, że popularność książek Lucy Maud Montgomery pomogła rozsławić to miejsce na świecie. Inne przystanki będą bardziej symboliczne: Macondo ze „Stu lat samotności” nie istnieje na mapie, a kraj z „Domu duchów” nie zostaje nazwany, choć jego polityczna historia wyraźnie prowadzi nas do Chile.

Bilet mamy więc do świata przedstawionego, nie na zorganizowaną wycieczkę. Ruszamy.

Etap pierwszy: Europa. Z Warszawy przez Neapol aż w norweskie góry

Polska – „Lalka”, Bolesław Prus. Pierwsza pieczątka: Warszawa pełna kontrastów

Podróż zaczynamy blisko, ale cofamy zegarki o ponad sto lat. Warszawa w „Lalce” nie jest dekoracją dla historii Stanisława Wokulskiego – właściwie staje się jednym z jej bohaterów. Prus prowadzi przez salony arystokracji, sklepy, ulice handlowe i biedniejsze rejony miasta, pokazując społeczeństwo podzielone granicami znacznie trudniejszymi do przekroczenia niż Wisła. Wokulski może zarobić majątek i wejść do świata bogatych, ale pieniądze nie wystarczają, by naprawdę stał się jednym z nich. Jego uczucie do Izabeli Łęckiej jest więc jednocześnie romansem, osobistą obsesją i próbą przedostania się do sfery, która wciąż patrzy na kupca z góry.

Włochy – „Genialna przyjaciółka”, Elena Ferrante. Neapol nie z pocztówki

Z Warszawy przenosimy się na południe Europy, ale nie jedziemy po espresso z widokiem na zatokę. Elena Ferrante w “Genialnej przyjaciółce” zabiera nas na biedne przedmieścia Neapolu lat 50. XX wieku, gdzie dorastają Elena Greco i Raffaella Cerullo, zwana Lilą. Ich przyjaźń będzie trwała dziesięciolecia, ale od początku miesza się w niej bliskość z rywalizacją, zachwyt z zazdrością i potrzeba ucieczki z miejscem, które nieustannie przyciąga je z powrotem. Neapol Ferrante jest głośny, brutalny, rodzinny i mocno hierarchiczny. To przestrzeń, w której pochodzenie, pieniądze i płeć potrafią zdecydować o przyszłości człowieka wcześniej niż jego talent. Szczególnie ważna staje się edukacja: dla Eleny możliwość dalszej nauki jest biletem prowadzącym poza dzielnicę, podczas gdy Lila – być może bardziej błyskotliwa – zostaje wciągnięta w lokalne układy i oczekiwania. A ponieważ „Genialna przyjaciółka” otwiera czterotomowy Cykl neapolitański, jeden przystanek może bardzo łatwo zamienić się w znacznie dłuższy pobyt we Włoszech.

Francja – „Anomalia”, Hervé Le Tellier. Lot z Paryża, który nie powinien wydarzyć się dwa razy

Na francuskim odcinku naszej podróży od razu kierujemy się na lotnisko – i właśnie tutaj plan wycieczki zaczyna się wymykać spod kontroli. Bohaterowie „Anomalii” lecą z Paryża do Nowego Jorku, kiedy ich samolot wpada w potężną burzę. Maszyna ląduje bezpiecznie w marcu 2021 roku. Problem zaczyna się trzy miesiące później, gdy w pobliżu Nowego Jorku pojawia się dokładnie ten sam samolot, z tymi samymi pasażerami i tą samą załogą. Hervé Le Tellier, laureat Nagrody Goncourtów za tę powieść, bierze pomysł rodem z science fiction i używa go do bardzo ludzkiego eksperymentu: co zrobilibyśmy, gdybyśmy naprawdę spotkali drugą wersję siebie? Przez trzy miesiące wydarzyły się przecież rozstania, choroby, kariery i tragedie, więc dwie identyczne osoby nie są już w identycznym miejscu życia. Francuski przystanek okazuje się zatem mniej wycieczką po Paryżu, a bardziej lotem w stronę francuskiej literackiej gry z filozofią, matematyką, absurdem i pytaniem o naturę rzeczywistości.

Hiszpania – „Katedra w Barcelonie”, Ildefonso Falcones. Kierunek: XIV wiek

W Barcelonie cofamy się aż do XIV wieku, gdy miasto rozwija się jako ważny ośrodek handlowy, a mieszkańcy dzielnicy La Ribera rozpoczynają budowę kościoła Santa Maria del Mar. Tym razem jedno z najważniejszych miejsc powieści można naprawdę odwiedzić. Świątynię wznoszono w latach 1329-1383 i do dziś jest jednym z najważniejszych przykładów katalońskiego gotyku. Ildefonso Falcones splata historię jej budowy z losami Bernata Estanyola i jego syna Arnaua, którzy uciekają do Barcelony w poszukiwaniu wolności. Arnau dorasta razem z miastem: poznaje biedę, pracę, handel, miłość, społeczny awans i zagrożenie ze strony inkwizycji. Dzięki temu „Katedrę w Barcelonie” można traktować trochę jak literacka maszyna czasu – nie oglądamy gotowego zabytku, lecz miasto ludzi, którzy dopiero go budują, nosząc kamienie i próbując jednocześnie przetrwać w świecie feudalnych zależności.

Szwecja – „Mężczyzna imieniem Ove”, Fredrik Backman. Najpierw regulamin osiedla, później kawa

Po średniowiecznej Barcelonie tempo wyraźnie zwalnia. Trafiamy na spokojne szwedzkie osiedle, którego nieformalnym strażnikiem jest Ove – człowiek przekonany, że istnieje właściwy sposób parkowania samochodu, segregowania śmieci i właściwie robienia wszystkiego. Na pierwszy rzut oka to zrzędliwy sąsiad, którego lepiej ominąć. Backman stopniowo pokazuje jednak, że za jego irytacją kryją się żałoba, samotność i bardzo konkretna historia miłości. „Mężczyzna imieniem Ove” pozwala zobaczyć Szwecję nie przez wielkie wydarzenia historyczne, ale przez codzienność małej wspólnoty, relacje sąsiedzkie i skandynawską potrzebę porządku zderzoną z chaosem, który wnoszą inni ludzie. To jeden z najcieplejszych przystanków całej trasy, choć emocjonalnie wcale nie należy do najlżejszych.

Norwegia – „Królestwo”, Jo Nesbø. Piękne góry, bardzo nieładne rodzinne sekrety

W Norwegii zamiast wielkiego miasta dostajemy niewielką górską miejscowość, w której mechanik Roy prowadzi spokojne, przewidywalne życie. Do czasu. Jego młodszy brat Carl wraca po latach z ambitnym planem budowy hotelu, a wraz z nim zaczynają wracać pytania o przeszłość rodziny, śmierć rodziców i rzeczy, które miały pozostać pogrzebane. Jo Nesbø wykorzystuje izolację norweskich gór inaczej niż folder turystyczny. Piękny krajobraz nie oznacza tu spokoju – raczej zamyka bohaterów w miejscu, w którym wszyscy wiedzą o sobie trochę za dużo. „Królestwo” jest mroczną historią o braterskiej lojalności, ambicji i o granicy, za którą ochrona bliskiej osoby zaczyna oznaczać niszczenie innych. To jeden z najdłuższych odcinków naszej podróży: audiobook trwa prawie 22 godziny!

Etap drugi: Azja. Matematyka, księgarnia, rodzinne traumy i latawce nad Kabulem

Japonia – „Ukochane równanie profesora”, Yōko Ogawa. Przystanek, który zaczyna się od nowa co 80 minut

Japonia przyjmuje nas znacznie ciszej. Profesor matematyki po wypadku zachował dawne wspomnienia, ale nowe potrafi przechowywać tylko przez około 80 minut. Kiedy w jego domu zaczyna pracować gosposia, każdego dnia właściwie muszą poznawać się ponownie. Z czasem do tej niezwykłej relacji dołącza jej syn, którego Profesor nazywa Pierwiastkiem. Yōko Ogawa nie potrzebuje spektakularnych pejzaży, żeby stworzyć bardzo japoński w swojej powściągliwości portret bliskości. Matematyka i baseball stają się wspólnym językiem ludzi, którzy nie mogą polegać na zwyczajnej ciągłości pamięci. Liczby okazują się czymś trwałym w świecie, w którym wspomnienia znikają po kilkudziesięciu minutach. „Ukochane równanie profesora” to kameralny, czuły przystanek pomiędzy znacznie cięższymi historiami naszej trasy.

Korea Południowa – „Witajcie w księgarni Hyunam-Dong”, Hwang Bo-reum. Tu robimy dłuższą przerwę

Po Japonii jedziemy do Seulu, ale omijamy największe atrakcje. Yeong-ju jest wypalona zawodowo i emocjonalnie, więc decyduje się zrobić coś, co wcześniej wydawało się tylko marzeniem: przeprowadza się do niewielkiej dzielnicy na obrzeżach miasta i otwiera kameralną księgarnię Hyunam-Dong. Początkowo sama nie bardzo wie, jak ma wyglądać jej nowe życie, lecz z czasem sklep zaczyna gromadzić ludzi, którzy również potrzebują zmiany. To nie przypadek, że koreański bestseller tak mocno koncentruje się na pracy, wypaleniu i poszukiwaniu innego rytmu życia. Księgarnia staje się przestrzenią rozmów, kawy, spotkań autorskich, czytania i budowania lokalnej społeczności. Korea Południowa powieści „Witajcie w księgarni Hyunam-Dong” nie jest krajem pędzącym wyłącznie w stronę kolejnego sukcesu, a miejscem, w którym bohaterowie zaczynają pytać, czy w ogóle chcą dalej uczestniczyć w takim wyścigu.

Wietnam – „Góry śpiewają”, Nguyễn Phan Quế Mai. Historia opowiedziana z drugiej strony oceanu

Wietnam to jeden z przystanków, na których zostaniemy najdłużej – nie dlatego, że audiobook trwa ponad 12 godzin, lecz dlatego, że historia obejmuje kilka dekad XX wieku i doświadczenia całej rodziny. Diệu Lan zostaje zmuszona do opuszczenia rodzinnego gospodarstwa wraz z dziećmi w czasie reformy rolnej. Po latach opowiada swoją historię wnuczce Hương, która z kolei dorasta podczas wojny wietnamskiej. „Góry śpiewają” są szczególnie ważnym punktem trasy, bo konflikt, który zachodnia kultura tak często opowiadała oczami amerykańskich żołnierzy, tutaj oglądamy z perspektywy Wietnamczyków – rodzin rozdzielanych przez wojnę, głód, politykę i ideologiczne podziały. Nguyễn Phan Quế Mai łączy wielką historię z pamięcią przekazywaną pomiędzy kobietami, dlatego kraj poznajemy nie poprzez daty bitew, ale przez to, co wojna robi z domem i rodziną.

Indie – „Bóg rzeczy małych”, Arundhati Roy. Kerala piękna, wilgotna i bezlitosna

Następny przystanek to Kerala na południu Indii. W centrum nagrodzonego Bookerem debiutu Arundhati Roy znajdują się bliźnięta Estha i Rahel oraz wydarzenie z dzieciństwa, które na zawsze zmienia ich rodzinę. Narracja przemieszcza się pomiędzy przeszłością i późniejszymi konsekwencjami tragedii, stopniowo pokazując, dlaczego pewnych granic w świecie dorosłych nie wolno było przekraczać. W tej książce miejsce można niemal poczuć: monsuny, rzeka, gorące powietrze i bujna roślinność kontrastują z systemem społecznych ograniczeń. Roy przygląda się kastom, religii, pozycji kobiet, rodzinnej hierarchii oraz temu, kto według społeczeństwa ma prawo kochać kogo. „Bóg rzeczy małych” zdobył Nagrodę Bookera w 1997 roku, czyniąc Roy pierwszą indyjską laureatką tego wyróżnienia.

Afganistan – „Chłopiec z latawcem”, Khaled Hosseini. Kabul przed wojną i po niej

Do Afganistanu przylatujemy najpierw w lata 70., kiedy dwunastoletni Amir dorasta w zamożnym domu w Kabulu, a jego najbliższym towarzyszem jest Hasan. Turnieje latawcowe, dziecięca przyjaźń i pragnienie zdobycia uznania ojca tworzą początkowo świat, który wygląda na względnie stabilny. Jedna decyzja Amira sprawia jednak, że poczucie winy pozostanie z nim na dziesięciolecia. Hosseini prowadzi później bohatera przez kolejne dramatyczne przemiany kraju: upadek monarchii, sowiecką inwazję, emigrację i Afganistan pod rządami talibów. Dzięki temu „Chłopiec z latawcem” pokazuje coś, czego łatwo nie zauważyć, patrząc na Afganistan wyłącznie przez wiadomości o wojnie – życie istniało tam również przed konfliktami, a ludzie zachowują pamięć o domach, dzieciństwie i mieście, którego już nie ma w znanej im formie.

Etap trzeci: Ameryki i Kanada. Od Macondo do szalonych przyjęć Gatsby’ego

Kolumbia – „Sto lat samotności”, Gabriel García Márquez. Macondo nie istnieje, ale prowadzi prosto do Kolumbii

Na mapie Kolumbii nie znajdziemy Macondo, a jednak trudno wyobrazić sobie bardziej rozpoznawalny literacki adres tego kraju. Gabriel García Márquez opowiada historię kolejnych pokoleń rodziny Buendíów w miejscu, gdzie wydarzenia cudowne przyjmowane są jak coś zupełnie zwyczajnego, a rzeczywistość potrafi być dziwniejsza od magii. To właśnie ten sposób opowiadania uczynił Márqueza jednym z najważniejszych twórców realizmu magicznego. Pisarz urodził się w Aracatace w Kolumbii, a rodzinne opowieści i sposób, w jaki jego dziadkowie mówili o przeszłości, silnie wpłynęły na literacki świat Macondo. W 1982 roku Márquez otrzymał literacką Nagrodę Nobla za twórczość, w której fantastyczne i realistyczne elementy tworzą obraz życia i konfliktów całego kontynentu. „Sto lat samotności” to zatem wycieczka po miejscu fikcyjnym, które potrafi powiedzieć bardzo dużo o prawdziwej Kolumbii i Ameryce Łacińskiej: o wojnach, polityce, rodzinnej pamięci, modernizacji i wiecznym powracaniu tych samych błędów.

Chile – „Dom duchów”, Isabel Allende. Kraj bez nazwy, którego historię łatwo rozpoznać

Przy tym przystanku trzeba zrobić małą adnotację w literackim paszporcie. Isabel Allende nie nazywa kraju, w którym rozgrywa się „Dom duchów”. Powieść jest jednak wyraźnie skonstruowana wokół historii Chile – od pierwszych dekad XX wieku po polityczny kryzys i wojskowy przewrót przypominający zamach stanu z 1973 roku. Badacze literatury wskazują te związki bardzo jednoznacznie. Na pierwszym planie pozostaje jednak rodzina Truebów: gwałtowny Esteban, obdarzona niezwykłą wrażliwością Clara, Blanca i Alba. Historia kraju przechodzi przez ich dom, małżeństwa, konflikty i kolejne pokolenia kobiet, a duchy, przepowiednie i zdarzenia nadprzyrodzone funkcjonują obok polityki i przemocy jak kolejny element codzienności. To naturalny kolejny etap po Márquezie, ale Allende wykorzystuje realizm magiczny na własnych zasadach, mocno wiążąc go z pamięcią rodzinną i doświadczeniem kobiet.

Stany Zjednoczone – „Wielki Gatsby”, F. Scott Fitzgerald. Prosimy przygotować strój na przyjęcie

Po rodzinnych sagach przydałoby się trochę zabawy. Jay Gatsby organizuje jej aż nadto. Trafiamy na Long Island w stanie Nowy Jork w latach 20. XX wieku, czyli w sam środek epoki jazzu, prohibicji, wielkich fortun i jeszcze większej potrzeby pokazania światu własnego sukcesu. Z pozoru to najbardziej luksusowy punkt całej podróży: ogromne rezydencje, samochody, alkohol, muzyka i przyjęcia, na które przychodzą ludzie nieznający nawet gospodarza. Fitzgerald szybko pokazuje jednak rachunek za ten blichtr. Gatsby zbudował całą swoją pozycję wokół marzenia o Daisy i przekonania, że odpowiednio wielkie pieniądze pozwalają odzyskać przeszłość. „Wielki Gatsby” staje się więc jednym z najbardziej znanych literackich rozliczeń z amerykańskim snem, klasą i przekonaniem, że sukces finansowy otwiera każde drzwi.

Kanada – „Anne z Zielonych Szczytów”, Lucy Maud Montgomery. Zielone pola i czerwone drogi Wyspy Księcia Edwarda

Po nocnych przyjęciach Gatsby’ego przyda się miejsce, w którym można naprawdę odetchnąć. Wyspa Księcia Edwarda nadaje się do tego idealnie. To tutaj jedenastoletnia Anne Shirley przez pomyłkę trafia do Marilli i Matthew Cuthbertów, którzy planowali adoptować chłopca do pomocy w gospodarstwie. Dziewczynka zostaje jednak w Green Gables i dzięki nieskończonej wyobraźni zaczyna nadawać otaczającemu ją światu własne nazwy i znaczenia. Fikcyjne Avonlea jest inspirowane miejscami, które Lucy Maud Montgomery znała z życia na Wyspie Księcia Edwarda. Green Gables ma nawet swój rzeczywisty pierwowzór w Cavendish, a dzisiejsze Green Gables Heritage Place jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych literackich miejsc Kanady. Rząd prowincji wprost wskazuje, że sukces powieści pomógł umieścić wyspę na turystycznej mapie świata. W Audiotece znajdziemy „Anne z Zielonych Szczytów” w nowym przekładzie Anny Bańkowskiej, który przywraca bohaterce oryginalne imię Anne i inaczej tłumaczy nazwę Green Gables niż dobrze znane starsze wydania „Ani z Zielonego Wzgórza”.

Etap czwarty: Australia. Ostatni przystanek jest daleko od wszystkiego

Australia – „Światło między oceanami”, M.L. Stedman. Latarnia na końcu świata

Ostatni etap tej wyprawy prowadzi na Janus Rock, samotną wyspę u wybrzeży Australii. Nie próbuj jednak wpisywać jej do nawigacji – Janus Rock jest miejscem fikcyjnym. M.L. Stedman, która urodziła się i wychowała w Australii Zachodniej, stworzyła je jako odizolowaną wyspę latarników otoczoną ogromem oceanu. Po I wojnie światowej Tom Sherbourne próbuje tam odzyskać spokój, pracując jako latarnik. Towarzyszy mu żona Isabel. Po kolejnych utratach ciąż para znajduje na brzegu łódź, w której leży martwy mężczyzna i żywe niemowlę. Tom chce zgłosić znalezisko, ale Isabel widzi w dziecku odpowiedź na własną tragedię. Decyzja, którą podejmują, daje im szczęście – tyle że gdzieś poza wyspą musi istnieć ktoś, kto za to szczęście zapłaci. „Światło między oceanami” świetnie nadaje się na finał literackiej podróży, bo przestrzeń jest tutaj częścią moralnego dylematu. Izolacja Janus Rock pozwala bohaterom przez pewien czas udawać, że reszta świata nie istnieje. Kiedy wracają na stały ląd, okazuje się, że ocean nie odciął ich od konsekwencji własnych wyborów.

Audioteka jako środek transportu. Jedna aplikacja, 16 kierunków

Największą zaletą tej wycieczki jest to, że można ją odbywać w tramwaju, samochodzie, na spacerze, podczas gotowania albo – dla pełnego paradoksu – w prawdziwej podróży. Wszystkie 16 tytułów z naszej trasy zostało sprawdzonych w aktualnym katalogu Audioteki. Wiele z nich jest dostępnych do słuchania w ramach Audioteka Klub, m.in. „Anomalia”, „Katedra w Barcelonie”, „Mężczyzna imieniem Ove”, „Witajcie w księgarni Hyunam-Dong”, „Góry śpiewają”, „Chłopiec z latawcem”, „Sto lat samotności”, „Dom duchów”, „Anne z Zielonych Szczytów” czy „Światło między oceanami”. W przypadku części pozostałych pozycji członkostwo w Klubie daje specjalną cenę zakupu. Dostępność katalogowa może się z czasem zmieniać, dlatego przed rozpoczęciem kolejnego etapu warto zajrzeć na kartę konkretnego tytułu.

Przy takiej trasie bardzo przydaje się również słuchanie offline. Audiobook można wcześniej pobrać do aplikacji, a później uruchomić bez bieżącego dostępu do internetu. Jeśli więc prawdziwy pociąg wjedzie w tunel, samolot przełączy urządzenia w tryb offline albo zasięg zniknie gdzieś pomiędzy miastami, literacka podróż może trwać dalej. A odtwarzacz pozwala dodatkowo regulować tempo od 0,5x do 2,0x – chociaż przy Ferrante, Márquezie czy Allende pośpiech zdecydowanie nie jest obowiązkowy.

Jak wybrać pierwszy kierunek?

Wszystko zależy od tego, jakiego rodzaju podróży dziś potrzebujesz.

  • Jeśli chcesz miasta, historii i dużej liczby bohaterów, zacznij od „Lalki” albo „Katedry w Barcelonie”.
  • Jeśli masz ochotę wejść głęboko w relację dwóch osób, „Genialna przyjaciółka” może zatrzymać Cię w Neapolu na cztery tomy.
  • „Mężczyzna imieniem Ove” i „Witajcie w księgarni Hyunam-Dong” będą dobrym wyborem, gdy szukasz czegoś cieplejszego, choć niepozbawionego trudnych tematów.
  • Jeżeli w literaturze najbardziej interesuje Cię spotkanie z historią kraju, mocnymi punktami wyprawy będą „Góry śpiewają”, „Chłopiec z latawcem” i „Bóg rzeczy małych”.
  • Jeśli wolisz rzeczywistość lekko przesuniętą w stronę niezwykłości, kieruj się do Macondo ze „Stu lat samotności”, domu Truebów z „Domu duchów” albo na pokład samolotu z „Anomalii”.
  • A gdy masz ochotę całkowicie odciąć się od świata, na końcu czeka Janus Rock i latarnia ze „Światła między oceanami”.

Nie trzeba jednak trzymać się naszej kolejności. To jedna z niewielu podróży, podczas których możesz rano być w XIX-wiecznej Warszawie, po południu w Seulu, a wieczorem na Wyspie Księcia Edwarda – i nikt na granicy nie zapyta, jakim cudem udało Ci się to logistycznie rozwiązać.

FAQ

Jakie książki najlepiej nadają się do literackiej podróży po świecie?

Dobrym wyborem są powieści, w których miejsce wpływa na bohaterów i fabułę. Wśród tytułów z tej listy szczególnie mocno geografię czuć w „Lalce”, „Genialnej przyjaciółce”, „Katedrze w Barcelonie”, „Górach śpiewają”, „Bogu rzeczy małych”, „Chłopcu z latawcem”, „Anne z Zielonych Szczytów” oraz „Świetle między oceanami”.

Czy wszystkie książki z tej listy są dostępne w Audiotece?

Tak, podczas przygotowywania artykułu wszystkie 16 tytułów znajdowało się w katalogu Audioteki. W przypadku takich klasyków jak „Lalka” czy „Wielki Gatsby” dostępnych jest nawet kilka różnych realizacji audio. Dostępność poszczególnych wydań może jednak zmieniać się wraz z licencjami.

Od której książki zacząć literacką podróż?

Na łagodny początek dobrze sprawdzą się „Mężczyzna imieniem Ove” albo „Witajcie w księgarni Hyunam-Dong”. Jeśli szukasz wielkiej, wielowątkowej historii, wybierz „Katedrę w Barcelonie”, „Sto lat samotności” albo „Dom duchów”. Miłośnikom mocniejszych emocji można polecić „Chłopca z latawcem”, „Boga rzeczy małych” i „Światło między oceanami”.

Czy audiobooków z Audioteki można słuchać bez internetu?

Tak. Wybrane nagranie można pobrać wcześniej do pamięci urządzenia i słuchać go później w aplikacji bez aktywnego połączenia z internetem. To szczególnie praktyczne właśnie podczas podróży, w samolocie, pociągu czy w miejscach ze słabym zasięgiem.