Granie samym głosem potrafi obnażyć wszystko: tremę, brak narzędzi, a nawet te drobne napięcia, które na planie giną w ruchu i obrazie. W odcinku naszego podcastu “Dobrze powiedziane” Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz opowiadają o swoim debiucie w audioserialu “Zbój”, o pierwszym wejściu do studia (z sercem w gardle!), o góralskiej gwarze, która okazała się skokiem na głęboką wodę, oraz o tym, jak bezpieczna relacja między partnerami potrafi odblokować nowe rejestry głosu.
Debiut w audiotece: “Bój się i rób”
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz niedawno wcielili się w role Maryny i Janosika w audioserialu Audioteki “Zbój”. Choć oboje mają duże doświadczenie sceniczne i ekranowe, to w naszej rozmowie, zrealizowanej w ramach podcastu “Dobrze powiedziane” przyznali wprost: produkcja audio była dla nich zupełnie nową materią. Dlaczego? Nie było kamery, kostiumów, tego wszystkiego, co zwykle pomaga “wejść” w postać. Został mikrofon i świadomość, że każdy oddech, pauza i najmniejsza nieszczerość zabrzmią głośniej niż się wydaje. Oboje na początku nie byli przekonani, czy wchodzić w ten projekt. Strach był realny – nie czuli, że mają wystarczająco wypracowane “skille”, by zagrać wyłącznie głosem.
Potem uruchomił się jednak wspólny dla nich mechanizm: ryzyko jako rozwój. „Bój się i rób” nie jest tu motywacyjnym hasłem bez pokrycia, ale skutecznym sposobem na oswojenie lęku. I właśnie ta historia o wejściu w nieznane – mimo stresu – jest jednym z najmocniejszych wątków odcinka naszego podcastu.
Mikrofon, który widzi więcej niż kamera: praca w studiu od kuchni

Najciekawsze w naszej rozmowie w ramach “Dobrze powiedziane” dla wielu słuchaczy okażą się zapewne sekrety samej pracy w studio. Zdaniem naszych rozmówców w przypadku realizacji produkcji audio nawet ciało zachowuje się inaczej. Nie można chodzić czy zagrać ruchem – trzeba pilnować odległości od mikrofonu, a jednocześnie wciąż budować odpowiednie napięcie. Marcin Rogacewicz wspomina, że w przypadku tego typu projektów wszystko dzieje się w obrębie 15 centymetrów, chociaż próbuje się oddać takie sytuacje, jak jazda galopem przez ciemny las. Sceny mogą być mocne, intensywne, a jednocześnie rozgrywają się bez fizycznych konsekwencji – zostają emocje i obrazy w wyobraźni słuchacza.
Mocno wybrzmiewa w naszej rozmowie to, jak bardzo pomagają przy tym doświadczenia z “prawdziwego” życia. Jeśli kiedyś jeździłeś konno, chodziłeś po górach albo pamiętasz konkretny moment zimnego poranka na planie, możesz zamknąć oczy i “włączyć” ten stan w studiu. To trochę jak pamięć mięśniowa, tylko przeniesiona do głosu. W rozmowie pada też piękna myśl o koncentracji, którą można… ćwiczyć jak mięsień. Warto posłuchać szczegółów!
Co zaskoczyło najbardziej Agnieszkę i Marcina podczas nagrywania produkcji audio bez obrazu?
Agnieszka Kaczorowska odgrywa w superprodukcji Audioteki “góralkę z krwi i kości” – słuchając jej w naszym serialu audio można mieć przed oczami Marynę z kultowego, serialowego “Janosika”. To nie jest grzecznościowy komplement, a przykład tego, jak skutecznie format audio potrafi “przepisać wizerunek”: nagle przestaje się liczyć znana twarz, a istotne stają się brzmienie, temperament, energia postaci. Kaczorowska opowiada, że szukała tego głosu w sobie. Pomógł jej bezpieczny duet w studio, możliwość testowania i eksperymentu bez wstydu.

Rogacewicz z kolei przyznaje, że gwara zaskoczyła go samą skalą: myślał, że pojawi się w może w jednej scenie. Obojgu zależało na oddaniu odpowiedniego akcentu i “muzyki” języka, a jednocześnie na tym, by pozostał on czytelny dla słuchaczy spoza regionu.
“Zbój”, czyli góralska superprodukcja Audioteki
“Zbój” to góralska superprodukcja Audioteki z mocną obsadą. Usłyszymy w niej nie tylko Kaczorowską i Rogacewicza, ale też m.in. Danutę Stenkę, Otara Saralidze, Krystiana Modzelewskiego, Krzysztofa Szczepaniaka i Konrada Darocha. Aktorka przyznaje, że czuje ogromną wdzięczność z powodu możliwości pracy w tak znakomitej obsadzie Nic dziwnego, że po nagraniach, zamiast ulgi, poczuła… tęsknotę. Zarówno ona, jak i Rogacewicz, od razu zaczęli myśleć o kolejnym wspólnym projekcie audio – format ten, choć wymagający, dał im nowy rodzaj frajdy z grania.
Dlaczego warto posłuchać całej rozmowy w Audiotece lub na YouTube?
W nowym odcinku podcastu “Dobrze powiedziane” posłuchać można o tremie, warsztacie i o tym, jak partnerstwo i zaufanie zmieniają brzmienie głosu. Jeśli chcesz usłyszeć, jak Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz – para w życiu i na scenie – opowiadają o swoim debiucie w “Zbóju”, posłuchaj całej rozmowy w Audiotece albo na YouTube.
Podsumowanie
- W podcaście “Dobrze powiedziane” Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz opowiedzieli nam o debiucie w audioserialu “Zbój”.
- Aktorzy tłumaczą w rozmowie, dlaczego granie wyłącznie głosem jest wymagające, i zdradzili kulisy pracy w studiu
- Jeśli chcesz posłuchać więcej o “odgrywaniu” gwary góralskiej i transformacji popularnych celebrytów w postaci Maryny i Janosika, odsłuchaj całą rozmowę w Audiotece lub na YouTube.