Wałbrzych, Jawor, Wrocław, Zamek Książ. Mistrzowski kryminał u stóp dolnośląskich gór. I tom serii wałbrzyskiej
W krainie fałszywego złota namiętność i chciwość prowadzą do zbrodni
Galgenberg, Wzgórze Szubieniczne w sercu Wałbrzycha. Blady świt splamiony krwią. Przypadkowy przechodzień odkrywa zmasakrowane ciała dwojga kochanków. Jakie jeszcze makabryczne tajemnice skrywa miasto białego i czarnego złota?
Młody psychiatra Herbert Anwaldt zaczyna pracę wśród syfilityków w szpitalu górniczym. U boku pięknej Friedy Bernhaus, lekarki zafascynowanej Freudem, doskonali sztukę medyczną i… miłosną.
Tymczasem z książęcej kopalni uciekają niebezpieczne więźniarki. Gang Wilczyc, zbiegłych zbrodniarek, szmugluje przez Góry Odrzańskie odurzający eter, usuwając każdego, kto stanie im na drodze. Na mieszkańców – i samego Anwaldta – pada blady strach…
Jak słuchać audiobooka?
Słuchaj audiobooka na urządzeniach Android i iOS w aplikacji Audioteki
Oceny i opinie słuchaczy
3.3
Średnia z 7 ocen: 3.3Średnia z 7 ocen
Tylko zalogowani użytkownicy mogą ocenić produkt. Zaloguj się
Kasia
18.06.2026
Ocena użytkownika Kasia z 18.06.2026, ocena 5; Podoba mi się.Podoba mi się.
Arkadiusz
19.06.2026
Ocena użytkownika Arkadiusz z 19.06.2026, ocena 3; niestety książka umęczona autor umęczył najpierw siebie a następnie chciał zamęczyć słuchaczy i czytelników gdyby nie kosior to możnaby podziękować za tą przyjemnośćniestety książka umęczona autor umęczył najpierw siebie a następnie chciał zamęczyć słuchaczy i czytelników gdyby nie kosior to możnaby podziękować za tą przyjemność
Wojtek
19.06.2026
Ocena użytkownika Wojtek z 19.06.2026, ocena 2; Lubię i cenię pana Krajewskiego, ale przez tą książkę przebrnąłem wyłącznie dzięki niezawodnemu lektorowi. Odniosłem wrażenie, że autor położył na swoim biurku przedwojenną mapę Wałbrzycha, kilka ulotek z zabytkowej wałbrzyskiej kopalni, okrasił to swoją niepospolitą erudycją i... stworzył ledwie przyzwoite czytadełko. Po co wkładał tam swoją sztandarową postać Mocka? Nie mam pojęcia. Dla mnie słaba dwójka choć dział promocji Urzędu Miejskiego Wałbrzycha zapewne wystawił piątkę.Lubię i cenię pana Krajewskiego, ale przez tą książkę przebrnąłem wyłącznie dzięki niezawodnemu lektorowi. Odniosłem wrażenie, że autor położył na swoim biurku przedwojenną mapę Wałbrzycha, kilka ulotek z zabytkowej wałbrzyskiej kopalni, okrasił to swoją niepospolitą erudycją i... stworzył ledwie przyzwoite czytadełko. Po co wkładał tam swoją sztandarową postać Mocka? Nie mam pojęcia. Dla mnie słaba dwójka choć dział promocji Urzędu Miejskiego Wałbrzycha zapewne wystawił piątkę.
Opinie pochodzą od zarejestrowanych Klientów, którzy dokonali zakupu naszego produktu lub usługi. Opinie są zbierane, weryfikowane i publikowane zgodnie z Warunkami opiniowania.