Mogłabym być jego córką Mogłabym być jego córką

Seks, gniew i samotność. Autorka „Cieszę się, że moja mama umarła” powraca z nową, bezkompromisową opowieścią

Kiedy Jennette McCurdy wydała swoje literackie wspomnienia, świat wstrzymał oddech. Była gwiazda stacji Nickelodeon bez owijania w bawełnę opowiedziała o mrocznych kulisach dziecięcego aktorstwa i piekle, jakie zgotowała jej własna matka. Teraz, po gigantycznym sukcesie debiutu, autorka powraca. Tym razem serwuje nam fikcję literacką, która jest równie ostra, szczera i prowokująca. Poznajcie najnowszą książkę McCurdy – „Mogłabym być jego córką”. Dostępna już w formie audio!

Fenomen, który wstrząsnął popkulturą

Zanim przejdziemy do nowości, warto przypomnieć, dlaczego nazwisko McCurdy wywołało w ostatnich latach takie trzęsienie ziemi. Jej pierwsza książka – „Cieszę się, że moja mama umarła” – z miejsca stała się światową sensacją i numerem jeden na liście bestsellerów „New York Timesa”, gdzie utrzymywała się przez ponad 90 tygodni!

Jennette, znana z seriali takich jak „iCarly” czy „Sam i Cat” (gdzie grała u boku Ariany Grande), obdarła show-biznes z lukru. Opowiedziała o zaburzeniach odżywiania, zmaganiach z alkoholizmem, a przede wszystkim – o przemocowej, toksycznej relacji z matką, która za wszelką cenę chciała zrobić z niej gwiazdę. W Audiotece ten wstrząsający debiut, w świetnej interpretacji Marty Wągrockiej i stał się absolutnym hitem. Prawa do ekranizacji zostały już wykupione – nad serialem dla Apple TV+ pracuje m.in. firma Margot Robbie, a w produkcji ma wziąć udział Jennifer Aniston.

Bestsellerowy pamiętnik i numer jeden „New York Timesa”, który błyskawicznie zyskał status fenomenu popkultury… „Cieszę się, że moja mama umarła” to zdecydowanie coś więcej niż źródło plotek o Arianie Grande i pazerności Nickelodeonu. – „Vogue”

Dla McCurdy ta książka to nie tylko pisarski debiut. To także rozrachunek z poczuciem winy i żałobą po śmierci matki. To opis wychodzenia z zaburzeń odżywiania i przepracowywania dziesięcioleci traumy. I w końcu robienie tego, czego od początku pragnęła, a czym na pewno nie było aktorstwo – pisania… – „USA Today”

Fascynujące wspomnienia. Czytelnicy mają okazję poznać McCurdy jako dowcipną i spostrzegawczą pisarkę, jej wielką empatię i brutalne puenty. To dokument ukazujący zarówno jej bolesną przeszłość, jak i mądrość, jaką zyskała po drodze. – „Time”

Do czego jesteśmy w stanie się posunąć? Jennette McCurdy znowu szokuje szczerością

Dla Jennette McCurdy aktorstwo było marzeniem jej matki. Jej własnym marzeniem od zawsze było pisanie. Po ostatecznym porzuceniu kariery aktorskiej w 2017 roku, McCurdy w pełni poświęciła się literaturze. Nowa książka, „Mogłabym być jego córką”, to jej debiut w świecie powieści fabularnej. I jedno jest pewne – autorka nie straciła nic ze swojej zadziorności.

Dlaczego ta książka budzi aż tyle kontrowersji? Przede wszystkim dlatego, że bezlitośnie rozprawia się z wizerunkiem uroczej, niewinnej dziewczynki z młodzieżowych seriali. Widzowie, którzy zapamiętali Jennette jako zabawną, wygadaną nastolatkę z hitów stacji Nickelodeon (często utożsamianą z gwiazdkami pokroju tych z Disney Channel), muszą przygotować się na potężny wstrząs. Ten sielankowy, cukierkowy obraz zostaje tu całkowicie roztrzaskany. McCurdy dobitnie udowadnia, jak drastycznie może zmienić się dziecięca gwiazda telewizji, gdy dorasta, gasną światła kamer, a do głosu dochodzą tłumione przez lata traumy i brutalna rzeczywistość.

W swojej debiutanckiej powieści autorka wchodzi na niezwykle grząski grunt, co wywołuje żywe dyskusje wśród czytelników i recenzentów. „Mogłabym być jego córką” odważnie podejmuje temat groomingu (czyli psychologicznego osaczania i uwodzenia małoletnich przez dorosłych) oraz toksycznych relacji opartych na ogromnej dysproporcji władzy – jak w przypadku 40-letniego nauczyciela i jego 17-letniej uczennicy. McCurdy porusza też problem skrajnej samotności, która popycha do autodestrukcyjnych zachowań, desperackiego poszukiwania akceptacji i mylenia zainteresowania ze strony starszego mężczyzny z prawdziwą miłością. To bezkompromisowe spojrzenie na surową seksualność, manipulację i gniew, które zmusza słuchacza do wyjścia ze strefy komfortu.

O czym opowiada „Mogłabym być jego córką”? Debiutancka powieść fabularna

W nowym audiobooku śledzimy losy siedemnastoletniej Waldo. Dziewczyna jest wybuchową mieszanką: impulsywna, samotna, bystra, a zarazem naiwna. Twardo stąpa po ziemi, ale desperacko szuka bliskości. Jej obiektem pożądania staje się pan Korgy – jej nauczyciel pisania.

To mężczyzna po czterdziestce. Żonaty, przygnieciony życiem, kredytami i niespełnionymi ambicjami. Co przyciąga do niego nastolatkę? Czy imponuje jej jego życiowe doświadczenie i znajomość sztuki? Czy może Waldo podświadomie wyczuwa w nim równie nieszczęśliwą, pokrewną duszę? A może w jej fascynacji chodzi wyłącznie o to, że ten jeden, starszy mężczyzna w końcu po prostu ją zauważa?

„Mogłabym być jego córką” to opowieść o żądzy, gniewie, braku intymności i desperackich krokach, do jakich potrafimy się posunąć, by zaspokoić swoje emocjonalne i fizyczne zachcianki. McCurdy z niezwykłą bystrością i czarnym humorem obnaża ludzkie słabości, tworząc bohaterów, których nie da się łatwo ocenić.

Dlaczego warto posłuchać w Audiotece?

Audiobook trwa nieco ponad 6 godzin, co czyni go idealną propozycją na kilka dłuższych spacerów czy podróż. Co ważne, w rolę młodej, hardej i bezkompromisowej Waldo wciela się Helena Englert. Głos aktorki doskonale oddaje wewnętrzne rozdarcie i młodzieńczy bunt głównej bohaterki, dodając opowieści niesamowitego dynamizmu.

Jeśli doceniliście odwagę i szczerość Jennette McCurdy w jej biografii, debiut fabularny „Mogłabym być jego córką” to pozycja, obok której nie możecie przejść obojętnie. Książka jest już dostępna w Audiotece!