Serial Behawiorysta Serial Behawiorysta

“Behawiorysta” – różnice między serialem a książką

Gdy literatura sensacyjna trafia na ekran, emocje są gwarantowane – zwłaszcza wtedy, gdy mowa o jednym z najgłośniejszych thrillerów psychologicznych ostatnich lat. “Behawiorysta” Remigiusza Mroza to historia, która w wersji książkowej i serialowej działa na odbiorcę w zupełnie inny sposób. Ten sam punkt wyjścia, podobny ciężar moralnych dylematów, a jednak dwie odmienne opowieści. Gdzie przebiega granica między wiernością a twórczą interpretacją? I dlaczego audiobook w Audiotece okazuje się trzecim, bardzo mocnym wariantem tej historii?

Mroczny eksperyment społeczny na kartach thrillera Mroza

Powieść “Behawiorysta”, otwierająca cykl o Gerardzie Edlingu, to jeden z najbardziej bezkompromisowych projektów w dorobku Remigiusza Mroza. Autor wykorzystuje konwencję thrillera, by opowiedzieć historię o odpowiedzialności zbiorowej, medialnej przemocy i granicach społecznej empatii. Zamach w opolskim przedszkolu transmitowany na żywo w internecie staje się punktem zapalnym dla narracji, w której czytelnik – podobnie jak bohaterowie – zostaje zmuszony do zajęcia stanowiska. Tu nie ma bezpiecznego dystansu.

Kluczową postacią książki jest Gerard Edling – były prokurator, specjalista od mowy ciała i mechanizmów ludzkich zachowań. W wersji literackiej to bohater introwertyczny, chłodny, momentami wręcz odpychający, ale dzięki temu autentyczny. Mróz prowadzi narrację z precyzją psychologa społecznego, skupiając się na procesach decyzyjnych, manipulacji tłumem i presji, jaką generuje internetowy spektakl przemocy. Książka działa powoli, metodycznie, zostawiając czytelnika z dyskomfortem, który nie znika po ostatniej stronie.

Serial “Behawiorysta”, czyli thriller skrojony pod ekran

Serial “Behawiorysta” zadebiutował na platformie Player na początku 2022 roku i od pierwszych odcinków wzbudził spore zainteresowanie – zarówno wśród fanów Remigiusza Mroza, jak i widzów, którzy sięgnęli po historię bez znajomości książkowego pierwowzoru. 8-odcinkowa produkcja została przygotowana przez platformę Player, a za reżyserię odpowiadał Łukasz Palkowski.

Nie da się ukryć, że od początku też “Behawiorysta” w serialowej wersji budził kontrowersje. Wielu widzów nieznających powieści chwalili produkcję za intensywność, mroczny klimat i mocną kreację Roberta Więckiewicza. Z kolei część czytelników Mroza reagowała znacznie chłodniej, wskazując na luźne podejście do literackiego oryginału i istotne zmiany w konstrukcji postaci oraz finału. 

Mimo głosów krytyki serial szybko stał się jednym z głośniejszych polskich thrillerów ostatnich lat – produkcją, która wywołała dyskusję nie tylko o jakości adaptacji, lecz także o granicach twórczej swobody w przenoszeniu bestsellerów na ekran.

Co o “Behawioryście” Playera myśli sam Remigiusz Mróz? W rozmowie z agencją Newseria Lifestyle powiedział:

Ta historia jest psychologiczno-społeczna, a ma otoczkę kryminału i wydaje mi się, że pod najważniejszym względem, czyli rdzenia tej historii, ekranizacja jest bardzo wierna. Te wszystkie dylematy, które w książce podnosiłem, są też podnoszone w serialu. Są oczywiście zmiany dotyczące fabuły, bohaterów, czasem zmieniamy komuś płeć, czasem jego zachowania albo inne rzeczy, ale to, co najważniejsze, zostało. I to z mojego punktu widzenia jako autora jest najważniejsze, a to wszystko inne, co się zmienia, to zawsze ma dla mnie wartość dodaną. Z kolei dla czytelników nie zawsze, bo oni są związani z tym, co było na kartach książki, natomiast dla mnie to jest zawsze ciekawe przeżycie, żeby zobaczyć, jak ktoś inny to wszystko interpretuje.

Książka vs serial z Więckiewiczem – gdzie leżą największe różnice?

Zasadnicza różnica między książką a serialem dotyczy samej intrygi i jej finału. Powieść Remigiusza Mroza prowadzi czytelnika w stronę chłodnego, logicznie domkniętego thrillera psychologicznego, w którym “Koncert krwi” – książkowy odpowiednik serialowego “Dylematu” – ma realne znaczenie jako eksperyment społeczny. 

W wersji literackiej mechanizm wyboru ofiar nie jest tylko inscenizacją, lecz kluczowym narzędziem obnażania zbiorowej odpowiedzialności i moralnej hipokryzji. Serial natomiast szybko demaskuje “Dylemat” jako pozór, element teatralnej gry, która od początku nie miała wpływu na los zakładników. To przesunięcie akcentu zmienia sens całej historii – z opowieści o winie zbiorowej na historię osobistej zemsty.

Druga istotna rozbieżność dotyczy motywacji antagonisty i relacji między bohaterami. W serialu Horst Zieger zostaje osadzony w dobrze znanym z nordyckich kryminałów schemacie traumy z dzieciństwa i systemowej krzywdy, a lista jego ofiar okazuje się ściśle powiązana z przemocą, której sam doświadczał w domu dziecka. Co więcej, twórcy wprowadzają kluczowy wątek Brygidy Edling (żony Gerarda),  która w książce nie odgrywa aż tak ważne w samej intrydze roli. Serialowy finał idzie jeszcze dalej: to Gerard Edling bierze na siebie winę za zabójstwo, którego faktycznie dokonuje jego żona. Takiego rozwiązania w powieści nie ma – to autorska decyzja scenarzystów, całkowicie zmieniająca wymowę zakończenia i odpowiedź na pytanie o winę tytułowego behawiorysty.

Różnice najmocniej widać jednak w konstrukcji samego Edlinga. Książkowy bohater to postać chłodna, ekscentryczna, momentami antypatyczna – bardziej obserwator niż uczestnik emocjonalnej gry. Serialowy Edling, grany przez Roberta Więckiewicza, zostaje wyraźnie “uczłowieczony”: jest impulsywny, emocjonalny, uwikłany w relacje rodzinne i osobiste słabości. Ten zabieg ułatwia identyfikację widza z bohaterem, ale jednocześnie oddala ekranizację od literackiego pierwowzoru. 

Książka i serial opowiadają tę samą historię innym językiem – jedna analizuje mechanizmy społeczne, druga stawia na dramat jednostki. I właśnie w tym rozdźwięku tkwi źródło największych kontrowersji wokół “Behawiorysty”.

Audiobook „Behawiorysta” w Audiotece – trzeci wymiar tej historii

Audiobook “Behawiorysta” jest propozycją dla tych, którzy chcą doświadczyć tej historii w najbardziej immersyjnej formie. Profesjonalna interpretacja lektorska w wykonaniu Jacka Rozenka wydobywa z tekstu Mroza to, co w książce najważniejsze: napięcie, niepokój i psychologiczną głębię postaci. Głos narratora przez ponad 11 godzin prowadzi słuchacza przez kolejne etapy eksperymentu społecznego.

Dostępna w Audiotece wersja audio pozwala też lepiej wybrzmieć warstwie dialogowej i rytmowi języka autora. To doświadczenie szczególnie intensywne dla osób, które znają już serial – audiobook nie konkuruje z ekranizacją, lecz ją uzupełnia. Daje dostęp do pełnej, nieskróconej wizji autora i pozwala zanurzyć się w świecie Gerarda Edlinga bez kompromisów narzuconych przez format telewizyjny. Jeśli szukasz thrillera, który zostaje w głowie na długo – ta wersja zdecydowanie zasługuje na uwagę.

Jakie są opinie naszych użytkowników na temat audiobooka “Behawiorysta” Remigiusza Mroza?

„Behawiorysta” ma sporo ciekawych zwrotów akcji, bardzo wpływa na wyobraźnię detalami, jest też mocno przesiąknięty brutalnością, co dla wrażliwszych może być trudne na tyle, że zawahają się nad ukończeniem. Niestety dialogi bywają nudnawe. Mimo to nie zniechęciły mnie do głównego bohatera. Autor zadbał o to, by bieg wydarzeń nie nużył, a to co zaczęłam oswajać i układać w głowie szukając rozwiązania zagadki rozsypało się jak rząd domino.

Niektóre sceny tak przerażające iż powodują wręcz przerażenie słuchacza. Mocna pozycja.

Przesłuchałem ponad 20 audiobooków Remigiusza Mroza i uważam „Behawiorystę” za najlepsze, najbardziej krwawą i pozostającą w pamięci pozycją autora. Fabuła nadaje się na doskonały serial, ale tylko dla dorosłych. Brawa również dla Pana Rozenka za interpretację.

Ciekawa, bardzo dobrze pomyślana i napisana historia. Skłania do intrygujących rozważań. Innymi słowy: Mróz w pełni formy. Audiobook także zrealizowany fantastycznie. Rozenek potrafi w pełni oddać klimat książki, wydobyć te napięcia i niuanse, które czynią ją tak wyjątkową. Słuchałam z zapartym tchem

FAQ

Czym najbardziej różni się książka „Behawiorysta” od serialu Playera?

Największa różnica dotyczy sensu całej intrygi i jej finału. W książce “Koncert krwi” jest realnym eksperymentem społecznym, który obnaża zbiorową odpowiedzialność i moralną hipokryzję tłumu. Serial natomiast demaskuje “Dylemat” jako pozór – narzędzie osobistej zemsty antagonisty. To przesunięcie akcentów sprawia, że ekranizacja opowiada bardziej emocjonalną historię jednostek, a nie chłodne studium społeczne znane z powieści.

Dlaczego serialowy Gerard Edling wzbudził tak wiele kontrowersji?

Serialowy Gerard Edling został wyraźnie “uczłowieczony” – jest impulsywny, emocjonalny i silnie uwikłany w relacje rodzinne. To duża zmiana względem książkowego bohatera, który pozostaje zdystansowany, ekscentryczny i momentami antypatyczny. Dla widzów nieznających powieści taka konstrukcja postaci ułatwia identyfikację i wzmacnia dramaturgię. 

Czy warto sięgnąć po audiobook „Behawiorysta”, jeśli zna się serial?

Zdecydowanie tak. Audiobook to pełna, nieskrócona wizja autora, pozbawiona kompromisów narzuconych przez format telewizyjny i zmian, na jakie zdecydowali się twórcy serialu. Ponad 11 godzin narracji pozwala dokładniej wybrzmieć psychologicznym niuansom, dialogom i stopniowo budowanemu napięciu.