Na pierwszy rzut oka odpowiedź na pytanie zadawane przez Sfinksa wydaje się prosta. Istota, która rano chodzi na czterech nogach, w południe na dwóch, a wieczorem na trzech to człowiek. Ale być może prawdziwa zagadka nigdy nie dotyczyła sposobu poruszania się. Być może Sfinks pyta o coś znacznie trudniejszego: jak to możliwe, że dziecko, dorosły i starzec są jednym człowiekiem?
W tym odcinku podcastu Czy my się znamy? przyglądam się mitowi o Sfinksie i Edypie jako opowieści o czasie, tożsamości i przemijaniu. Rozmawiam o tym, dlaczego tak trudno rozpoznać siebie w dziecku, którym kiedyś byliśmy, i w starcu, którym kiedyś się staniemy. Sięgam do psychoanalizy, współczesnej psychologii oraz filozofii Dereka Parfita, by zastanowić się, czym właściwie jest „ja” i czy istnieje coś trwałego, co przechodzi przez całe nasze życie. To odcinek o zagadce, której być może nie rozwiązuje się intelektem, lecz dopiero wtedy, gdy człowiek potrafi uznać własną naturę z jej zależnością, kruchością, zmiennością i śmiertelnością. Bo być może odpowiedź na pytanie Sfinksa to nie tylko: „człowiek”. Być może to przede wszystkim: „ja”.
