O co się ostatnio kłóciłaś i z kim? Bo te kłótnie to lubią wybuchać o rzeczy, które w sumie nie powinny być wybuchowe. Choćby bo takie banany…
„Titek na placu zabaw”, „Titek i kłótnia z Tosią” Uli Młodnickiej i Agi Waligóry (Wydawnictwo Czytalisek) to dwie najnowsze części serii dla dzieci w wieku 3–6 lat. Jeśli kojarzysz serię o Pinku, od razu daję znać, że to ”młodszy brat”, a może bardziej siostra, bo ona – seria książek. Znasz tę serię, czy dopiero ją odkrywasz? Titek zawsze się przedstawia na początku, więc nowi czytelnicy od razu są w domu. W rodzinie Titka są: mama, tata, starsza siostra Tosia i oczywiście sam bohater z nieodłącznym ulubionym samochodzikiem. W historię wplecione są pytania do dzieci, a wszystko z uroczymi ilustracjami. Nooo… ja lubię tego Titka. 🙂
W „Titku na placu zabaw” tata zabiera dzieciaki na upragnioną wyprawę, ale drama zaczyna się już na wejściu, bo zapomnieli wiaderka, a Titek miał wobec niego naprawdę rozbudowane plany. Tata nie daje się ponieść emocjom syna, za to pomaga rozwiązać problem, szukają innego rozwiązania. Mamy tu mądrze dozowane zasady bezpieczeństwa i ustalenia z tatą na placu zabaw. Autorki nie zarzuciły dziecka dziesiątkami reguł, bo wiedziały, że to nie pójdzie w dobrą stronę. Cztery konkretne zasady, które tata powtarza za każdym razem, pokazują, jak można zauważać dziecięce emocje, ale też współpracować, żeby wszyscy się dobrze bawili.
W „Titku i kłótni z Tosią” rodzeństwo siada razem do rysowania laurki dla babci, a żółta kredka wywołuje pełnowymiarową domową burzę. Mama wkracza do akcji, żeby pomóc dzieciom wyregulować emocje i samodzielnie dojść do porozumienia. Kto czytał wcześniejsze części Titka, ten wie, że jest nich mnóstwo wskazówek dla rodziców, a ja o tym więcej opowiadam na blogu Aktywne Czytanie.
ZAPISZ SOBIE I UDOSTĘPNIJ, BO PRZECIEŻ W WIELU DOMACH WYBUCHAJA CZASEM KŁÓTNIE I DRAMY.
