Na baśnie nigdy nie jest się ani za młodym, ani za starym – one są dla wszystkich i nadal wiele mogą nas nauczyć: o krajach, z których pochodzą, o wartościach, które mieszkający tam ludzie wyznawali, o życiu wtedy i dziś, a także… o nas samych. Baśnie łączą nas z historią, z minionymi czasami, z ludźmi, których już nie ma, a z którymi nadal możemy czuć styczność poprzez historie, które poznajemy i opowiadamy teraz, tak jak oni opowiadali je kiedyś. Bo i samo opowiadanie oraz funkcja bajarza wracają do łask, stając w szranki z innymi formami opowiadania, jakimi są teatr czy filmy. Czyż to nie piękne, że w czasach, kiedy zamiast czytać, wszystko możemy zobaczyć, a zamiast korzystać z wyobraźni, wystarczy tylko uwierzyć w to, co ktoś wymyślił już za nas, że we współczesnym okazuje się, że nadal pięknie potrafimy słuchać i oczyma wyobraźni patrzeć na światy, które każdy z nas widzi inaczej? Potrafimy i chcemy, niezależnie od wieku.
Oto starodawna opowieść rdzennych mieszkańców Amazonii, dzięki której dowiecie się, skąd mamy noc i co Indianie amazońscy musieli oddać w zamian.
