Dawna Polska była krajem, w którym przestępstwo miało wiele twarzy. Od drobnych złodziejaszków po szlachciców z własnymi oddziałami zbrojnymi – każdy stan miał swoich przestępców. Typologia występków była rozbudowana, a granice między zbrodnią a czynem „honorowym” często się zacierały.Szczególnym fenomenem była przestępczość szlachecka. Stan ten, uzbrojony i pewny swej bezkarności, często sam wymierzał sprawiedliwość. Najazdy, zajazdy, porwania i prywatne wojny były na porządku dziennym. Symboliczną postacią tej epoki był Stanisław Stadnicki, zwany Diabłem Łańcuckim – szlachcic, który żył tak, jakby Rzeczpospolita była jego własnością.
