Kolekcje, w których znajdziesz ten produkt:
Ziemia jeszcze nie jest tak ciepła jak latem. Idę równolegle do ulicy, którą jadą samochody. Za szybko. Za głośno. Ja się nie spieszę. Zdejmuję buty, biorę je w rękę i ważę. Za ciężkie. Za czarne. Za stare.
Moje stopy przyklejają się do podłoża, jakby były spragnione, jakby mogły się napić z magicznego źródła serca Ziemi poprzez ten kurz miejski, poprzez ten piach.
Pozwalam im, chociaż dwie panie jadące ścieżką rowerową oglądają się, patrzą na mnie długo i krytycznie. Mój uśmiech nie wystarcza - macham do nich dużym palcem u lewej stopy. Ale ktoś, kto się spieszy, nie dostrzega takich budujących szczegółów.
Na tej trasie w zasadzie jest pusto. Na wszystkich trasach jest pustawo, że czuję się jak wybraniec, kroczący podejrzaną drogą i to bez hełmu, bez przyłbicy, bez kasku, w dodatku na bosaka
Trudno
Ruszam przed siebie, a przy każdym kroku czuję taaaką miękkość ścieżki, jakby ziemia się uginała. Nie, żebym była za ciężka, po prostu planeta jest jak poduszka, wystarczy się do niej przytulić.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą ocenić produkt. Zaloguj się
Opinie pochodzą od zarejestrowanych Klientów, którzy dokonali zakupu naszego produktu lub usługi. Opinie są zbierane, weryfikowane i publikowane zgodnie z Warunkami opiniowania.
Kolekcje, w których znajdziesz ten produkt: