„Tajemnica latającego spodka” Maxa Czornyja to kolejna historia o duecie detektywów i tym razem dwójka młodych śledczych trafia na wakacjach nad morze, gdzie czeka na nich kosmiczna zagadka do rozwiązania. To książka pod patronatem Aktywnego Czytania… właściwie cała seria. 🙂
Heraklia Płaro to umysł analityczny, który lubi porządek, tropy i logiczne układanki, a Arnold Lupę wnosi do tego świata intuicję, odrobinę chaosu i bystre skojarzenia. Jest energia! Powiem jeszcze, żeby nie było wątpliwości, że Herkalia to potomkini słynnego detektywa, a Arnold jest prawnukiem dżentelmena złodzieja. Oboje mają szlachetne serca i nieodpartą pasję do rozwiązywania zagadek, a zagadki mają niesamowitą zdolność do znajdowania ich wszędzie. Tym razem do miasteczka zjeżdżają dziennikarze i tajemniczy agenci, żeby zbadać kosmiczne zjawisko, a nasza dwójka naturalnie wkracza do akcji pierwsza.
Każda część jest zamkniętą historią, więc możesz spokojnie podać dziecku ten tom bez obawy, że czegoś nie ogarnie.
Te przygody spodobają się dzieciom, które wolą krótkie rozdziały. Naprawdę krótkie, do szybkiego łyknięcia przed snem albo w drodze nad morze. Format jest mały i lekki, idealny do plecaka. Wiem, jak wielu początkujących czytelników rezygnuje z czytania, bo jest za dużo. Tu test w sam raz. Zagadka detektywistyczna wymaga od czytelnika skupienia i spostrzegawczości, bo szczegóły mają znaczenie i trzeba je wyłapywać. Ja też bardzo doceniam współpracę, ciekawość świata i odwagę w tych śledztwach, ale w końcu takie rodzinne korzenie zobowiązują.
Na blogu Aktywne Czytanie opowiadam o każdej części, wskocz koniecznie i poczytaj.
Współpraca reklamowa Wydawnictwo Frajda.
#tajemnicalatającegospodka #książkidetektywistyczneldadzieci #książkidladzieci #książkinawakacje #aktywneczytanie
