Kolekcje, w których znajdziesz ten produkt:
"Wojciech przez chwilę z kimś rozmawiał, a potem wypuścił z ręki komórkę, chwycił się za pierś i osunął się na podłogę balkonu. Na szczęście szybko trafił do szpitala. Lekarze zdiagnozowali u niego stan przedzawałowy. Od dawna chorował na serce, a od momentu zniknięcia naszej córki jego stan tylko się pogorszył. Brał tabletki na krążenie. Ale w przeciwieństwie do mnie, nie brał żadnych proszków uspokajających, żył w ciągłym napięciu. Mówił, że niczym nie chce tłumić rozpaczy, że musi być świadomy tego co się dzieje. Że nie będzie się niczym ogłupiał, chce mieć trzeźwy umysł. Ja brałam proszki od momentu zniknięcia Doroty. Bez nich dawno bym sobie coś zrobiła. Albo przynajmniej postradała zmysły. Podobnie jak on."
Tylko zalogowani użytkownicy mogą ocenić produkt. Zaloguj się
Opinie pochodzą od zarejestrowanych Klientów, którzy dokonali zakupu naszego produktu lub usługi. Opinie są zbierane, weryfikowane i publikowane zgodnie z Warunkami opiniowania.
Kolekcje, w których znajdziesz ten produkt: