Etyka się opłaca – tłumaczy dr Maciej Zając, filozof i etyk, specjalizujący się w etyce konfliktów zbrojnych i technologii wojskowych, w rozmowie z Michałem Roleckim.
Czy każde państwo może sobie strzelać do łodzi pod obcą banderą, tak jak Stany Zjednoczone do wenezuelskich łodzi na wodach międzynarodowych? Nie może. Ani w czasie pokoju, ani w czasie wojny. Bo nawet konflikty zbrojne rządzą się pewnymi zasadami etycznymi, które zostały skodyfikowane przez prawo międzynarodowe.Etyka, zwłaszcza podczas wojny, jest dla frajerów?Skądże. Zasady prowadzenia konfliktów zbrojnych mają głęboki praktyczny sens – tłumaczy nam dr Maciej Zając z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Rozmowę prowadzi Michał Rolecki, stały współpracownik OKO.press, który rozbraja pseudonaukowe mity i tłumaczy naukowe osiągnięcia.Prowadzenie wojny bez zasad pozbawia morale, a morale to na wojnie niebywale cenna rzecz. Owszem, te zasady są łamane. Bywają naciągane do granic możliwości. Jednak żadnemu z krajów, które je naruszają, nijak nie wychodzi to na dobre.Dlaczego?Zapraszam do słuchania, dlaczego etyka opłaca się nawet na wojnie.
