Dowiadujemy się o ludziach różnych rzeczy: czym się zajmują, skąd pochodzą, jakie mają poglądy, co lubią jeść, gdzie byli na wakacjach i na kogo głosują. Zbieramy informacje, tworzymy obrazy, układamy w głowie coraz dokładniejsze portrety. A jednak czasem po wielu latach wspólnego życia ktoś mówi: „Nie wiedziałem, że taki/taka jesteś”.
W tym odcinku przyglądam się róznicy między dowiadywaniem się a poznawaniem. Czy wiedza o drugim człowieku rzeczywiście przybliża nas do niego? Dlaczego często najmniej znamy tych, z którymi dzielimy codzienność? Czy można mieszkać z kimś przez trzydzieści lat i nadal znać go tylko z widzenia?
Jest to odcinek o małżeństwach, które zamieniają poznawanie najbliższego wydawałoby się człowieka na własne wyobrażenie o nim. O rodzicach, którzy rozmawiają z dorosłym dzieckiem tak, jakby nadal miało dziesięć lat. I o tym, dlaczego czasem więcej ciekawości okazujemy nieznajomym niż własnym partnerom.
Będzie też o psychoanalizie. O różnicy między wiedzą a spotkaniem. O tym, dlaczego drugi człowiek zawsze pozostaje częściowo tajemnicą i dlaczego próba całkowitego poznania go może być mniej formą miłości, a bardziej próbą przejęcia kontroli.
Zapraszam do wysłuchania odcinka o jednym z najbardziej paradoksalnych doświadczeń ludzkiego życia: o tym, że można wiedzieć o kimś prawie wszystko (a przynajmniej bardzo dużo) i jednocześnie go nie znać.
