Nikol Paszynian ponownie wygrał wybory w Armenii. Jego partia, Umowa Społeczna, utrzyma władzę, ale bez większości konstytucyjnej. Czy to oznacza kontynuację kursu na pokój z Azerbejdżanem i zbliżenie z Unią Europejską? Jak będą wyglądać relacje z Rosją? A może Armenia zmierza w stronę "demokratury", gdzie demokratyczne instytucje istnieją, ale coraz częściej są podporządkowywane władzy? Między innymi na te pytania w rozmowie z Piotrem Pogorzelskim odpowiada Agnieszka Filipiak, ekspertka ds. Kaukazu Południowego, wicenaczelna Forbes Women.
