Pracuję średnio 38 godzin tygodniowo. Wiem to, bo mierzę. I pamiętam czas, kiedy marzyłem o czterogodzinnym tygodniu pracy – zachłyśnięty książką Tima Ferrissa, wyobrażałem sobie, że mniej pracy to lepsze życie. Nie doszedłem do tych czterech godzin. I wcale tego nie żałuję. Bo w pewnym momencie zadałem sobie proste pytanie: gdybym wygrał 10 milionów złotych – co bym zmienił? I okazało się, że większość rzeczy, które robię, nadal chciałbym robić. Co oznacza, że problem nie leżał w ilości pracy, tylko w tym, jak o niej myślałem. I o tym jest ten odcinek – o zmianie opowieści, którą sobie snujemy na temat pracy. O różnicy między „muszę tam jechać” a „wybieram tam jechać”. O granicach między służącą zmianą perspektywy a racjonalizacją. I o tym, że sposób, w jaki o czymś myślimy, zmienia to, jak to przeżywamy – od biegania, przez warsztaty, po całe życie zawodowe. Zapraszam do słuchania. Intencjonalny newsletter Co tydzień wysyłam list, w którym zapraszam do rozmowy i zadania sobie ważnych pytań. Kluczowe elementy Linki Streszczenie Niepokoją nas nie rzeczy, lecz nasze mniemanie o rzeczach Dominik: To jest odcinek solo, w którym chcę opowiedzieć o tym, jak zmieniała się moja percepcja pracy, mój stosunek do niej. Zacznę od szerszego kontekstu – […]
The post #289 Zmiana opowieści o pracy appeared first on Near-Perfect Performance.
