Odcinek #254, w którym z Robertem Małeckim chodzimy po Toruniu i rozmawiamy o powieści "Krótka noc, długi krzyk" /Wydawnictwo Literackie/.
Zaczynamy od Piernikowej Alei Gwiazd, na której Robert ma już swoją katarzynkę. Pisarza od razu pytam o U jak uznanie i S jak spełnienie. Idziemy przez Toruń, próbuję dowiedziać się od autora jak wyglądo to miasta o 1993 roku. Przyglądamy się gangsterskim, miejskim historiom Taty i Renifera.
Poznajemy Wiesława Świrskiego i Mirosława Cichonia, głównych bohaterów książki "Krótka noc, długi krzyk". Dopytuję o ważną postać, ciekawi mnie skąd w powieści wziął się W jak Wojtusik, Łukasz Wojtusik.
Przez naszą dyskusję przewija się mnóstwo D jak drobiazgów: kasety VHS, karty telefoniczne, papierosy, sprzątanie mieszkania. Są "Psy", "Siedem" i inne S jak skojarzenia z czasem zmian.
Na końcu okazuje się, że S jak samotność może być kluczem do czytania powieści Roberta Małeckiego. I że bohater literacki Wojtusik ma potencjał.
