Odcinek #253, w którym z Dariuszem Gizakiem w Krakowie rozmawiamy o jego powieści „Dzicz”.
Zaczynamy od P jak powodów dla których autor, mając kilka fachów w ręku, zdecydował się zostać P jak pisarzem.
Przyglądamy się bacznie Jackowi Kowalikowi, głównemu bohaterowi książkowych opowieści Gizaka. Próbuję się dowiedzieć jak narodził się P jak porządny detektyw. Przyglądamy się jego misji głównej oraz sprawdzamy jaką rolę w rozwoju fabuły mają misje poboczne.
Oddajemy H jak hołd warszawskiej Pradze, ruszamy przez bramę, z której Kowalik wyrusza na swoje śledztwa. Pytam o unikalne M jak mikroświaty - Birczę i Krynicę Morską.
Zajmują nas też w rozmowie relacje głównego bohatera z kobietami. Przecież i w „Wolcie” i w „Prądzie wstecznym” i w „Dziczy” przygód romantycznych nie brakuje.
Bierzemy pod lupę wątki z trzeciego tomu przygód Kowalika : G jak gangsterzy mali i duzi, A jak aktywiści ekologiczni i ich motywacje, L jak leśnicy i ich historie, ich leśny świat.
W końcu dochodzimy do wniosku, że Dariusz Gizak dopiero się pisarsko rozkręca, przecież ma jeszcze do wykorzystanie historii co najmniej tyle ile tych napisanych już dla „Detektywa”.
Odcinek powstał we współpracy z wydawnictwem Media Rodzina / Media Rodzina Kryminalnie.
Agencji Piloci bardzo dziękuję za miejsce do nagrania. Dzięki Wam mamy porządną rozmowę w podcaście o porządnym detektywie, z porządnym autorem.
