136. ostatni odcinek w roku 2025. Ze mną Aleksandra Zielińska. Rozmawiamy o jej najnowszej powieści pt. „Syreny mają ości” i o tym, co w nas zostaje, kiedy rodzinne historie nie dają się zamknąć w proste oceny. Jest o pamięci ciała, o doświadczeniach, które potrafią przechodzić między pokoleniami, i o łusce Zofii – nie jako „defekcie”, tylko pancerzu i znaku tożsamości. Wchodzimy też w świat czterech pokoleń kobiet, w ambiwalencję miejsca (San, Grzmoty, powódź) oraz w zaplecze pisania: koszty, wstyd, porównywanie się i upór, który pozwala robić swoje. A na koniec zostaje zdanie, które rozszczelnia wszystkie definicje. Jakie? Posłuchajcie.
