Zaloguj się
0

Konan Destylator

4.5
Długość:
11 godzin 45 minut
Kategoria:
Wydawca:
Typ:
Audiobook - pełny
Do góry

Opis

Jakub Wędrowycz to przerażający wiekowy ochlapus, wiejski egzorcysta, bimbrownik i kłusownik, porażający otoczenie wyglądem, zapachem i kulturą osobistą – a raczej jej brakiem. W towarzystwie równie odrażających kumpli pije, produkuje samogon, wdaje się w awantury oraz wypełniając wolę przodków regularnie likwiduje przedstawicieli wrogiego rodu – Bardaków.
W postaci Wędrowycza jak w soczewce skupiają się wszelkie możliwe polskie wady, przywary i stereotypy – ale jego chamstwo, wieśniactwo, buractwo, brak rozterek i hamulców moralnych oraz bogaty arsenał broni i materiałów wybuchowych zapewniają mu przewagę nad każdym przeciwnikiem.

Tyle Wikipiedia, a Wy właśnie trzymacie w ręku najnowszy zbiór doprowadzających do łez, plugawych historii z życia pogromcy Wojsławic i terenów, gdzie dociera Pekaes z Chełma.

"Być może mieszka na zapadłej wsi na Ścianie Wschodniej, być może odżywia się własnoręcznie pędzonymi trunkami i wygląda na starego kłusownika, ale nie daj się zwieść pozorom! Jeszcze nie pojawił się wampir, kosmita, wilkołak czy upiór, który dałby radę nieustraszonemu egzorcyście w gumofilcach".
- Jarosław Grzędowicz

"Jakub Wędrowycz jest jedną z najbardziej barwnych, oryginalnych, żywych i zapadających w pamięć postaci polskiej fantastyki, porównywalną bodaj tyko z Geraltem Sapkowskiego".
- Jacek Dukaj
29,90 zł
Dodaj do koszyka

Pobierz pierwsze
1 godz.
całkowicie za darmo

Wypróbuj
Do góry

Opinie o produkcie

Zobacz wszystkie (113)
4
Jakub Wędrowicz to już sztandarowy bohater polskiej literatury podobnie jak Janko Muzykant, Skrzetuski czy Wokulski. Nie da się zrozumieć polskiej duszy bez znajomości Jakuba W. czy się to komuś podoba czy nie. Lektor bardzo solidnie wykonał swoją pracę.
Kozmicki 19.01.2017
5
18.01.2017
5
oki Oki
g 17.01.2017
5
Czytałam poprzednie części opowieści o egzorcyście i szykowałam się na kilka godzin dobrej zabawy... A jednak lektor rozłożył mnie na łopatki! Każdy bohater, a tych drugoplanowych jest multum, mówi własnym głosem (dopasowanym do stopnia trzeźwości lub upojenia). Słuchanie w miejscach publicznych sprawiało jednak pewne problemy - po pierwszym moim parsknęciu śmiechem pojawiały się zerknięcia typu „Głupia jakaś?”, ale po kolejnych ludzie wyraźnie zaczynali się zastanawiać, czy to może z nich się śmieję i brali się za nerwowe poprawianie, szukanie liścia na głowie itp. itd. Zdecydowanie muszę przesłuchać pozostałe części w tym wykonaniu.
Aga 17.01.2017