Przemysław Kowalewski ma talent do historii, które zaczynają się od tajemniczego znaleziska, a kończą znacznie głębiej – przy ranach, o których wygodniej byłoby nie pamiętać. Po cyklu o Ugne Galancie autor otworzył nową serię, tym razem osadzoną we współczesnym Szczecinie i skupioną wokół profesora archeologii sakralnej Nikity Wajdy. To thrillery dla tych, którzy lubią, gdy sensacyjna fabuła spotyka się z historią, religią, polityką pamięci i pytaniami, na które nie ma wygodnych odpowiedzi. W wersji audio dochodzi jeszcze jeden ważny element: głos Mariusza Bonaszewskiego, który nadaje powieściom ciężar, mrok i spokojne napięcie.
Czego dowiesz się z tego artykułu?
- Kim jest Nikita Wajda i dlaczego ten bohater otwiera nowy etap w twórczości Przemysława Kowalewskiego;
- od czego zacząć słuchanie cyklu i co dzieje się w tomach „Raport Kruka” oraz „Księga grzechu”;
- dlaczego historyczne tło jest w tej serii czymś więcej niż dekoracją;
- co w interpretacji Mariusza Bonaszewskiego tak mocno przyciąga słuchaczy.
Kim jest Nikita Wajda?
Nikita Wajda to światowej sławy archeolog, który po latach spędzonych na emigracji wraca do Polski. Nie trafia jednak do kraju spokojnego, znanego i łatwego do odczytania. Wraca w rzeczywistość pełną przemilczeń, napięć i tematów, które wciąż potrafią uruchomić ogromne emocje.
Jako archeolog sakralny Wajda zajmuje się tym, co ukryte pod warstwami czasu: kryptami, manuskryptami, artefaktami, śladami dawnych wspólnot i tajemnicami instytucji, które przez wieki budowały własną władzę. Ale u Kowalewskiego przeszłość nigdy nie jest martwa. Ona wraca – czasem przez dokument, czasem przez kościelne podziemia, czasem przez rodzinne sekrety.
Właśnie dlatego Nikita Wajda to jeden z najciekawszych bohaterów thrillerów historyczno-sensacyjnych. Nie jest klasycznym detektywem z policyjną odznaką. Jest kimś, kto czyta znaki, miejsca i dokumenty, a potem musi zmierzyć się z konsekwencjami tego, co odkrył.

Przemysław Kowalewski – autor od mrocznego Szczecina i niewygodnej pamięci
Przemysław Kowalewski dał się poznać czytelnikom przede wszystkim jako autor mrocznych powieści kryminalnych mocno osadzonych w szczecińskich realiach. Jego wcześniejszy cykl o Ugne Galancie, rozpoczęty powieścią „Kozioł”, przyniósł mu nagrodę Kryminalny Debiut Roku 2023. Akcja tamtych książek rozgrywa się w powojennym Szczecinie, gdzie historia miasta, przemoc i polityczne napięcia są równie ważne jak sama zagadka.

Seria o Nikicie Wajdzie idzie w nieco inną stronę. Jest bardziej współczesna, bardziej sensacyjna, ale nadal mocno zanurzona w historii. Kowalewski lubi miejsca, w których coś zostało zamknięte, przemilczane albo przykryte wygodną narracją. Wajda jako bohater pozwala mu zejść pod powierzchnię oficjalnych opowieści – dosłownie i metaforycznie.
Od czego zacząć? Kolejność słuchania cyklu Nikita Wajda
Cykl warto poznawać po kolei, bo pierwszy tom buduje postać Nikity, jego powrót do Polski, relacje z zespołem i emocjonalne tło dalszych wydarzeń.
Najlepsza kolejność słuchania wygląda tak:
- „Raport Kruka. Nikita Wajda. Tom 1”
- „Księga grzechu. Nikita Wajda. Tom 2”
Oba audiobooki czyta Mariusz Bonaszewski, co sprawia, że seria zachowuje spójny klimat. To ważne przy takiej prozie: jeśli słuchacz przywiązuje się do głosu, wejście w kolejny tom jest naturalne. Nie trzeba na nowo oswajać tonu narracji. Można po prostu wrócić do świata Wajdy.
„Raport Kruka” – tajemnicza krypta i historia, która nie chce milczeć
Pierwszy tom zaczyna się od odkrycia w podziemiach starego kościoła. Podczas prac porządkowych odnaleziona zostaje tajemnicza krypta, a znalezisko natychmiast wzbudza sensację. Pojawia się pytanie o możliwe skarby Gryfitów, ale szybko okazuje się, że stawka jest znacznie większa niż historyczna ciekawostka.
Do kraju wraca Nikita Wajda, światowej sławy archeolog. Ma zbadać historię znaleziska, ale zamiast spokojnej pracy naukowej trafia w sam środek milczenia, oporu i sił, które nie chcą, by prawda ujrzała światło dzienne. Razem z zespołem rusza w podróż przez przeszłość pełną przemocy, cierpienia i niezagojonych ran.
„Raport Kruka” jest thrillerem, ale jego największa siła tkwi w tym, że sensacyjna intryga wyrasta z historycznego ciężaru. Słuchacze zwracają uwagę właśnie na ten element – na poczucie, że powieść dotyka tematów, o których wielu nie słyszało albo nie chciało słyszeć. W opiniach pojawiają się komentarze o „prawdziwej polskiej historii”, wstrząsie i potrzebie rozmowy o faktach ukrytych pod warstwą zbiorowego zapomnienia.

To audiobook dla osób, które lubią, gdy thriller nie kończy się na pościgu i tajemnicy. Tu po odsłuchaniu zostaje coś jeszcze: dyskomfort, pytania i potrzeba sprawdzenia, ile w literackiej fabule odbija się z realnej historii.
„Księga grzechu” – zakazany manuskrypt, Watykan i święta krucjata
Drugi tom rozwija formułę cyklu i jeszcze mocniej wchodzi w obszar religijnej tajemnicy. Podczas remontu wieży starego kościoła na obrzeżach Szczecina zostaje odnaleziona kapsuła czasu. W środku znajduje się manuskrypt zapisany łaciną. Sprawa trafia do Nikity Wajdy, autorytetu w dziedzinie archeologii sakralnej.
Profesor odkrywa, że dokument przypomina jeden z rozdziałów zakazanej przez Kościół katolicki „Księgi Grzechu”. Legendarny apokryf miał powstać wśród wyznawców ekskomunikowanego księdza działającego na terenach dzisiejszej Polski i Niemiec w drugiej połowie XIX wieku. Wkrótce okazuje się, że manuskrypt interesuje nie tylko badaczy i bibliofilów. W grze pojawiają się Watykan, tajemniczy Kolekcjoner i ludzie gotowi zabijać w imię wiary, władzy lub własnej wizji „wyższego dobra”.
„Księga grzechu” ma bardziej awanturniczy, międzynarodowy nerw niż pierwszy tom. Jest tu poszukiwanie kolejnych rozdziałów, tajne bractwo, zakazana księga i pytanie o to, co mogłoby zatrząść filarami potężnej instytucji. A jednocześnie Kowalewski zostaje przy tym, co w jego pisaniu ważne: za sensacyjną fabułą znów kryją się prawdziwe historie, moralny niepokój i przeszłość, która nie daje się zamknąć w archiwum.

Słuchacze bardzo dobrze przyjęli drugi tom – średnia ocen jest wyraźnie wyższa niż przy pierwszej części. W recenzjach wraca wątek powieści „dającej do przemyślenia” oraz uznanie dla Bonaszewskiego, którego niektórzy określają wręcz jako „króla lektorów”.
Mariusz Bonaszewski – głos, który niesie mrok tej serii
W przypadku cyklu Nikity Wajdy nazwisko lektora ma ogromne znaczenie. Mariusz Bonaszewski nie czyta tych książek z przesadną teatralnością. Jego interpretacja jest raczej skupiona, ciemna, konsekwentna. Daje powieściom powagę, a jednocześnie nie odbiera im tempa.
To ważne, bo thrillery Kowalewskiego łatwo byłoby przeczytać zbyt sensacyjnie – mocno podbijając każdą scenę, każdy zwrot akcji i każdy dramatyczny moment. Bonaszewski idzie inną drogą. Buduje klimat przez ton, pauzę, spokojną intensywność. Dzięki temu historia nie zamienia się w krzykliwą opowieść o tajemnicach Kościoła czy spiskach z przeszłości. Zostaje w niej ciężar.
Słuchacze zwracają na to uwagę. W opiniach o „Raporcie Kruka” pojawia się wdzięczność za „perfekcyjne przeczytanie” i nadanie powieści mrocznego klimatu. Przy „Księdze grzechu” podkreśla się, że Bonaszewski przekazuje treść bez przesadnego wczuwania się czy naśladownictwa. I właśnie to jest klucz: w tej serii dobry lektor nie musi grać wszystkiego. Wystarczy, że pozwala opowieści wybrzmieć.
Dlaczego audiofani Kowalewskiego powinni znać Nikitę Wajdę?
Ta seria ma wyraźną oś śledztwa, mocne otwarcia, historyczne tajemnice, krótkie napięcia między bohaterami i atmosferę, która korzysta na dobrym głosie. W wersji audio łatwiej zanurzyć się w mrok kościelnych podziemi, archiwów, manuskryptów i miejsc, gdzie przeszłość cały czas oddycha pod powierzchnią teraźniejszości.
To także cykl dla osób, które lubią, gdy literatura popularna robi coś więcej niż tylko prowadzi od zagadki do rozwiązania. Kowalewski wykorzystuje thriller jako narzędzie do rozmowy o pamięci, winie, przemocy, religii i historycznych pęknięciach. W „Raporcie Kruka” mocniej czuć polską historię i jej przemilczane obszary. W „Księdze grzechu” na pierwszy plan wychodzi tajemnica apokryfu, religijnej władzy i bractwa gotowego bronić własnej prawdy za wszelką cenę.
Dla fanów autora to naturalny krok po cyklu o Ugne Galancie. Dla nowych słuchaczy – dobry punkt wejścia w jego twórczość, zwłaszcza jeśli wolą współczesny thriller od powojennego noir.

Dla kogo jest cykl Nikita Wajda?
Po audiobooki o Nikicie Wajdzie warto sięgnąć, jeśli lubisz thrillery z historycznym tłem, tajemnice religijne, opowieści o niewygodnej prawdzie i bohaterów, którzy nie prowadzą śledztwa wyłącznie dla intelektualnej satysfakcji. Wajda szybko odkrywa, że każde znalezisko ma swoją cenę, a przeszłość potrafi uderzyć również w bardzo prywatne miejsca.
To seria dla słuchaczy, którzy cenią klimat bardziej niż czystą akcję, ale nie chcą rezygnować z napięcia. Dla tych, którzy lubią stare kościoły, krypty, manuskrypty, zakazane księgi i pytanie: kto naprawdę ma interes w tym, żeby prawda pozostała ukryta?
Jeśli do tego należysz do osób, które wybierają audiobooki także po lektorze, narracja Mariusza Bonaszewskiego może być dodatkowym argumentem. W tej serii jego głos naprawdę pracuje na atmosferę.
Podsumowanie
- Cykl Nikita Wajda to nowa seria Przemysława Kowalewskiego, łącząca thriller, sensację, historię i tajemnice sakralne.
- Pierwszy tom, „Raport Kruka”, zaczyna się od odkrycia krypty w podziemiach starego kościoła i prowadzi w stronę trudnej, przemilczanej historii.
- Drugi tom, „Księga grzechu”, rozwija religijno-sensacyjny wymiar serii, wprowadzając zakazany manuskrypt, Watykan i tajemniczego Kolekcjonera.
- Obie części czyta Mariusz Bonaszewski, którego spokojna, mroczna interpretacja wzmacnia klimat powieści.
- To cykl dla audiofanów szukających thrillerów z ciężarem, historycznym tłem i pytaniami, które zostają w głowie po zakończeniu słuchania.