Co by było, gdyby najgroźniejszy złoczyńca w królestwie prowadził swoją mroczną działalność jak firmę, z papierkową robotą, pokojem socjalnym, benefitami i asystentką, która próbuje nie zakochać się w szefie? Hannah Nicole Maehrer znalazła odpowiedź w serii „Asystentka złoczyńcy” – zabawnej, czułej i pełnej chaosu historii romantasy, która wyrosła z viralowych skeczy na TikToku. Trzy tomy cyklu są już dostępne w Audiotece.
Czego dowiesz się z artykułu?
- O czym opowiada „Asystentka złoczyńcy”,
- skąd wzięło się porównanie do „The Office” w baśniowej wersji,
- kim są Evie Sage i Zły,
- w jakiej kolejności słuchać serii,
- kim jest Hannah Nicole Maehrer.
Nowa literacka perełka
Nie każdy literacki hit zaczyna się od wielkiego planu wydawniczego. Czasem wystarczy jeden prosty pomysł: pogodna asystentka trafia do pracy u przerażającego złoczyńcy, a całość przypomina biurową komedię omyłek przeniesioną do świata magii, lochów, przepowiedni i podejrzanie wielu żab.
Tak właśnie narodziła się „Asystentka złoczyńcy”. Hannah Nicole Maehrer, znana na TikToku jako @hannahnicolemae, tworzyła komediowe skecze o złoczyńcach i ich asystentkach, zanim historia Evie Sage trafiła do książek. Sama autorka przedstawia się jako pisarka fantasy romance i BookTokerka z wyraźną słabością do złoczyńców.
„Dawno, dawno temu” spotyka „The Office”
Na pierwszy rzut oka „Asystentka złoczyńcy” wydaje się być klasycznym romantasy. Mamy królestwo Rennedawn, mrocznego złoczyńcę, magię, niebezpieczeństwo i bohaterkę, która trafia w sam środek większej intrygi.
Różnica polega na tonie. Maehrer nie buduje świata wyłącznie z patosu, mroku i epickich pojedynków. Jej złoczyńca ma biuro. Jego działalność wymaga organizacji. Ktoś musi zajmować się dokumentami, pilnować harmonogramu, zachowywać dyskrecję i przyzwyczaić się do tego, że w miejscu pracy czasem z sufitu zwisają odcięte głowy.
W opisach anglojęzycznych seria bywa przedstawiana jako połączenie „Dawno, dawno temu” z „The Office”, czyli baśniowości z absurdem codziennej pracy biurowej. Ten kontrast jest całym paliwem komediowym cyklu: wielkie zło spotyka procedury, chaos spotyka administrację, a groźny szef musi radzić sobie nie tylko z wrogami, ale też z emocjami, których zdecydowanie nie planował.
O czym jest „Asystentka złoczyńcy”?
Evie Sage potrzebuje pracy. Ma na utrzymaniu rodzinę, więc gdy pojawia się oferta stałego zatrudnienia, nie może pozwolić sobie na zbyt długie rozważania. Problem w tym, że stanowisko znajduje się u najniebezpieczniejszego złoczyńcy w całym królestwie Rennedawn.
Ogłoszenie brzmi podejrzanie profesjonalnie: potrzebny lojalny, rozważny asystent do bliżej nieokreślonych obowiązków biurowych, wspierania przypadkowego chaosu, terroru i innych mrocznych rzeczy. Dyskrecja jest obowiązkowa, ale benefity podobno doskonałe.
Evie przyjmuje posadę. Z czasem oswaja się z makabrycznymi elementami codzienności: zwłokami na biurku, gałkami ocznymi w nieodpowiednich miejscach i atmosferą, w której dekapitacja może być równie zwyczajna jak zaległy raport.
Sielanka, jeśli można tak nazwać pracę w siedzibie Złego, nie trwa jednak długo. Bohaterka zaczyna podejrzewać, że ktoś sabotuje działania jej szefa. A skoro Zły może być w niebezpieczeństwie, Evie postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.
Evie Sage – sunshine assistant z kręgosłupem
Evie jest typem bohaterki, którą łatwo polubić. Pogodna, pracowita, empatyczna i nieco zbyt skłonna do pakowania się w kłopoty, wnosi do mrocznego świata Złego energię, której nikt się tam nie spodziewał.
Nie jest jednak naiwną dziewczyną wrzuconą przypadkiem do fantastycznej przygody. Praca u złoczyńcy jest dla niej realną koniecznością. Ma rodzinę, obowiązki i powody, dla których stabilne zatrudnienie brzmi kusząco nawet wtedy, gdy w pakiecie dostaje się potwory, sekrety i możliwe zagrożenie życia.
To właśnie ten kontrast jest w tym wszystkim najlepszym. Eva jest „słoneczną” bohaterką, ale nie oderwaną od rzeczywistości. Umie się bać, martwić i improwizować, a jednocześnie coraz pewniej odnajduje się w świecie, który teoretycznie powinien ją przerastać.

Zły – szef, którego nie powinno się podziwiać
Zły jest mroczny, niebezpieczny, wybuchowy i zdecydowanie nie nadaje się na pracodawcę miesiąca. A jednak w tej serii trudno oprzeć się jego urokowi.
Maehrer bawi się klasycznym motywem grumpy/sunshine. On jest posępny, groźny i przyzwyczajony do budzenia strachu. Ona – pełna życia, rozmowna i podejrzanie odporna na jego aurę terroru. Między nimi szybko pojawia się napięcie, które jest całkowicie niestosowne, absolutnie nieprofesjonalne i przez to oczywiście bardzo wciągające.
Najzabawniejsze jest jednak to, że Zły nie funkcjonuje wyłącznie jako romantyczny obiekt westchnień. To także człowiek zarządzający własną wersją korporacji zła. Ma podwładnych, wrogów, plany, problemy kadrowe i asystentkę, która coraz mocniej zakłóca jego idealnie mroczny porządek.
Kolejność słuchania serii „Asystentka złoczyńcy”
W Audiotece dostępne są trzy tomy cyklu. Najlepiej słuchać ich po kolei. Każda część rozwija relację Evie i Złego, odsłania kolejne tajemnice królestwa Rennedawn i podkręca stawkę magicznej intrygi. To nie jest seria, w której warto przeskakiwać od środka, bo humor, romans i konflikty działają najlepiej wtedy, gdy obserwujemy ich narastanie.
„Asystentka złoczyńcy. Tom 1”
Pierwszy tom wprowadza cały koncept: Evie trafia do pracy u Złego i musi nauczyć się funkcjonować w miejscu, w którym obowiązki administracyjne mieszają się z grozą, chaosem i trupami w przestrzeni biurowej.

To część najbardziej komediowa w swoim punkcie wyjścia. Czytelnik i słuchacz razem z Evie odkrywają zasady pracy u złoczyńcy, poznają dziwacznych współpracowników i powoli orientują się, że za absurdalną fasadą kryje się większe niebezpieczeństwo.
„Adeptka złoczyńcy. Tom 2”
Drugi tom rozwija wszystko to, co zadziałało w pierwszej części: romans, biurowy chaos, komedię fantasy i coraz poważniejszą intrygę. Evie nie jest już nowicjuszką w świecie Złego, ale to nie znaczy, że panuje nad sytuacją.

Tytułowa „adeptka” sugeruje zmianę statusu bohaterki. Evie coraz mniej przypomina osobę, która przypadkiem trafiła do niebezpiecznego miejsca pracy, a coraz bardziej kogoś, kto zaczyna rozumieć mechanizmy władzy, magii i lojalności.
„Agentka złoczyńcy. Tom 3”
Trzeci tom podnosi stawkę. Magiczna przepowiednia zaczyna się rozplątywać, zabójcy pojawiają się w pokoju socjalnym, a podejrzanie wiele żab nosi korony. Evie musi wymyślić, jak przetrwać pracę u Złego, nie spalić przy okazji królestwa i nie stracić resztek godności.

To część, która najpełniej korzysta z formuły romantasy-komedii. Są tu magiczne kłopoty, absurdalne sytuacje, mordercze spiski, rosnące uczucia i bohaterka, która próbuje zachować profesjonalizm w okolicznościach skrajnie temu niesprzyjających.
Fenomen z TikToka
„Asystentka złoczyńcy” należy do tych historii, które doskonale pokazują siłę BookToka. Zanim była powieścią, funkcjonowała jako seria komediowych materiałów o złoczyńcy i jego asystentce. W wywiadzie dla United by Pop Maehrer opowiadała, że „Assistant to the Villain” wyrósł z jej skeczy publikowanych na TikToku, a sama historia „pełzała” ku niej z pomysłów, które nosiła w głowie od lat.
Humor cyklu ma bardzo internetową dynamikę: szybkie kontrasty, absurdalne sytuacje, biurowe gagi i emocjonalne napięcie, które fani natychmiast potrafią rozłożyć na ulubione sceny, cytaty i relacyjne „momenty”.
Jednocześnie książki nie są tylko rozwiniętym żartem z TikToka. Maehrer wykorzystuje viralowy pomysł jako fundament, ale buduje wokół niego pełnoprawną serię fantasy romance z bohaterami, tajemnicą, magią i coraz większą stawką.
Kim jest Hannah Nicole Maehrer?
Hannah Nicole Maehrer jest amerykańską autorką fantasy romance i BookTokerką, która zagościła na listę bestsellerów “New York Timesa”. Na swojej oficjalnej stronie pisze o sobie jako o osobie znanej na TikToku pod nazwą @hannahnicolemae, która tworzy komediowe skecze o złoczyńcach i asystentkach, a kiedy nie nagrywa filmików, pisze do piosenek Taylor Swift.
Jej największe pasje – romans, magia i śmiech – bardzo wyraźnie widać w „Asystentce złoczyńcy”. To seria, która nie traktuje fantastyki z nabożnym namaszczeniem. Raczej bierze znane baśniowe dekoracje i pyta: dobrze, ale kto w zamku zajmuje się HR-em?
Dla kogo jest „Asystentka złoczyńcy”?
To idealna propozycja dla osób, które lubią romantasy, ale niekoniecznie mają ochotę na kolejną bardzo ciężką, mroczną sagę. Maehrer daje magię, intrygę i romans, ale podaje je z dużą porcją humoru.
Seria spodoba się fanom motywów:
- grumpy/sunshine,
- workplace romance,
- morally gray love interest,
- cozy fantasy z czarnym humorem,
- found family w dziwacznym wydaniu,
- baśniowy świat z nowoczesną komediową energią.
Nie jest to jednak czysta parodia. Pod warstwą gagów i absurdalnych scen jest dużo czułości: potrzeba przynależności, lojalność wobec ludzi, których się wybrało, oraz pytanie, czy „złoczyńca” zawsze oznacza kogoś, kto stoi po złej stronie.

FAQ
Czy „Asystentka złoczyńcy” powstała na podstawie TikToków?
Tak. Historia wyrosła z viralowych skeczy Hannah Nicole Maehrer o złoczyńcach i asystentkach. Dopiero później została rozwinięta w powieść fantasy romance.
Czy to bardziej fantasy, romans czy komedia?
To połączenie wszystkich trzech gatunków. Najbliżej serii do romantasy i fantasy rom-comu: są magia, złoczyńca, przepowiednie i niebezpieczeństwo, ale bardzo ważne pozostają humor, biurowy absurd i relacja Evie ze Złym.
Czy seria jest zakończona?
Nie. Po trzech pierwszych tomach zapowiedziano czwartą część, „Adversary to the Villain”, z premierą anglojęzyczną 4 sierpnia 2026 roku.
Czy „Asystentka złoczyńcy” jest pikantna?
Seria opiera się głównie na napięciu romantycznym, przekomarzaniu i powolnym rozwoju relacji. To bardziej slow burn fantasy rom-com niż bardzo pikantne romantasy.
Kto czyta audiobooki w Audiotece?
Pierwszy tom czyta Marta Wągrocka, a trzeci Laura Breszka. Wszystkie dostępne w Polsce tomy przetłumaczyła Magdalena Rychlik.
Czy trzeba lubić klasyczne fantasy, żeby się wciągnąć?
Nie. To dobry wybór także dla osób, które zwykle nie sięgają po rozbudowane fantasy. Świat jest baśniowy, ale opowiedziany lekko, z humorem i bardzo współczesnym wyczuciem komedii.