Zaloguj się
0

Morfina

4.5
Długość:
21 godzin 52 minuty
Czyta:
Typ:
Audiobook - pełny
Do góry

Materiały specjalne

Do góry

Opis

Bestsellerowa powieść Szczepana Twardocha w wyjątkowej interpretacji Macieja Stuhra!

Bóg?
Honor?
Ojczyzna?
Morfina!

Konstanty Willemann, warszawiak, lecz syn niemieckiego arystokraty i spolszczonej Ślązaczki, niewiele robi sobie z patriotycznych haseł i tradycji uświęconej krwią bohaterskich żołnierzy. Jest cynikiem, łajdakiem i bon-vivantem. Niewiernym mężem i złym ojcem.

Konstanty niechętnie bierze udział w kampanii wrześniowej, a po jej klęsce również wbrew sobie zostaje członkiem tajnej organizacji. Nie chce być Polakiem, nie chce być Niemcem. Pragnie jedynie zdobyć kolejną buteleczkę morfiny i  żyć swoim dawnym życiem bywalca i kobieciarza.

Przed historią jednak uciec się nie da.

Szczepan Twardoch w Morfinie osiągnął rzecz rzadką w polskiej prozie -  wykreował antybohatera, którego nie sposób nie lubić. Młody pisarz tak jak najwięksi – Witkacy, Gombrowicz, Littell – potrafi ukazać słabego, rozdartego człowieka wplątanego w wielką historię.

Szalona, transowa i odważna powieść.

"MORFINA Szczepana Twardocha to najwspanialsza książka, jaką czytałem od lat. Świetny styl, ogromna wiedza pozwalająca na drobiazgowe odtworzenie świata, którego już nie ma, doskonała diagnoza polskości i patriotyzmu, rewelacyjny bohater i bardzo bliska mi filozofia. Jaka szkoda, że już skończyłem czytać...!”
- Maciej Stuhr

"Niedawno skończyłam MORFINĘ, o okupowanej Warszawie z punktu widzenia rozpieszczonego bon vivanta. Czytając, wyobrażałam sobie oparty na niej film, cieszę się, że taki ma powstać".
- Magdalena Cielecka

34,90 zł
Dodaj do koszyka

Pobierz pierwsze
2 godz.
całkowicie za darmo

Wypróbuj
Do góry

Opinie o produkcie

Zobacz wszystkie (141)
5
19.02.2017
5
13.02.2017
5
Wbija w fotel. Liczne powtórzenia, zwielekrotnione opisy, gra słów i wyrażeń kreślą obraz bohatera z przypadku, bohatera ulepionego na siłę. Bawidamek, morfinista lawirant nie chce przyjąć do wiadomosci, że jego życia już nie ma. Cudownie przeczytana książka. Pokuszę się o stwierdzenie, że gdybym ją sama czytała, nie zrobiłaby na mnie tak ogromnego wrażenia.
Julia 12.02.2017
5
Danuta 10.02.2017